W czwartek 25 listopada w kopalni węgla kamiennego Listwiażnaja w obwodzie kemerowskim w Rosji miała miejsce eksplozja. W wyniku zdarzenia zginęły co najmniej 52 osoby – poinformowała agencja TASS. Kilkadziesiąt kolejnych zostało rannych. Prezydent Rosji złożył kondolencje rodzinom zmarłych i wyraził nadzieję, że ci, którzy dotychczas są uznawani za zaginionych, zostaną odnalezieni i uratowani.
Eksplozja w kopalni w Rosji
Na miejsce zdarzenia zostały wezwane odpowiednie służby ratunkowe. Jak podaje dw.com, funkcjonariusze w pewnym momencie musieli się wycofać ze względu na pojawiające się niebezpieczeństwo wystąpienia kolejnych wybuchów.
Funkcjonariusze prowadzą działania w celu wyjaśnienia wszystkich okoliczności zdarzenia. Dotychczas nie podano do informacji publicznej, co doprowadziło do katastrofy. Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że przyczyną tragicznego w skutkach wypadku mógł być wybuch metanu.
Czytaj też:
Zamieszki w Rotterdamie. Minister sprawiedliwości wskazał winnych
