Kim Dzong Un nakazał zmienić słowa hymnu. Zniknęło jedno słowo

Kim Dzong Un nakazał zmienić słowa hymnu. Zniknęło jedno słowo

Kim Dzong Un
Kim Dzong Un Źródło: Shutterstock / Alexander Khitrov
Kim Dzong Un nakazał zmodyfikować hymn Korei Północnej. Od niedawna w konstytucji widnieje też zapis o Korei Południowej, która jest „głównym wrogiem” Pjongjangu.

Agencja informacyjna NHK podaje, że z hymnu narodowego Korei Północnej zniknęło tajemnicze słowo: „samcheonri”, które oznacza po przetłumaczeniu: „trzy tysiące ri”. „Ri” to stara jednostka długości – konkretnie 0,4 m.

Słowo to odnosi się do długiego na ok. 1200 km Półwyspu Koreańskiego. Kim Dzong Un miał nakazać usunięcie z hymnu tego drobnego, acz istotnego fragmentu, bo sugeruje on możliwe zjednoczenie państw: Korei Północnej i Korei Południowej. Podmiot liryczny w hymnie tęskni bowiem za „piękną ojczyzną”, rozciągającej się przez cały półwysep.

Groźby ataków rakietowych, zburzenie pomniku przy granicy z Koreą Południową

W styczniu władze Pjongjangu wprost określiły swojego sąsiada wrogiem, a także od dawna pojawiają się groźby ataku rakietowego ze strony Korei Północnej – przypomina CNN.

W ostatnm miesiącu dyktator nakazał zburzyć pomnik, który znajduje w drodze do Kaesong. Należy zwrócić uwagę, że za tym miaste jest już granica z Koreą Południową, a położenie monumentu nie jest wcale przypadkowe. Pomnik – tak jak słowo w hymnie – sugerował możliwe pojednanie obu państw, dlatego Kim Dzong Un stwierdził, że jest „obrzydliwy”. Pomnik – nazwany Łukiem Zjednoczenia – po 23 latach od zbudowania zburzono.

Od niedawna w konstytucji Korei Północnej znajduje się też zapis, że Korea Południowa to „stały wróg” Korei Północnej. Na wojnę z tym państwem w pierwszej kolejności szykuje się obecnie Pjongjang. Oprócz tego Kim Dzong Un zarządził, by wojsko jak najszybciej przygotowało się do wybuchu konfliktu. Jak podaje CNN, powołując się na agencję informacyjną KCNA, dyktator miał powiedzieć, że jego kraj „nie chce wojny, lecz jej nie uniknie” – czytamy.

„Sytuacja na Półwyspie Koreańskim weszła w bardzo krytyczną fazę”

Redakcja amerykańskiej telewizji zacytowała też fragment publikacji „38 North”, autorstwa Roberta Carlina i Siegfreda Hecklera, którzy od lat obserwują Koreę Północną. W kontekście wybuchu konfliktu między państwami napisali: „Nie wiemy, kiedy i w jaki sposób Kim planuje pociągnąć za spust, ale niebezpieczeństwo wykracza już daleko poza rutynowe ostrzeżenia Waszyngtonu, Seulu i Tokio o »prowokacjach« Pjongjangu” – czytamy.

W tym miesiącu Koreańska Centralna Agencja Informacyjna opublikowała też zdjęcie (najprawdopodobniej) z testów nowej rakiety ziemia-powietrze w nieznanej lokalizacji. „Sytuacja na Półwyspie Koreańskim weszła w bardzo krytyczną fazę” – skomentował pokrótce dyrektor Centrum Badań nad Koreą Północną w Instytucie Studiów Dalekowschodnich Uniwersytetu Kyungnam w Changwon – Eul-Chul Lim.

Czytaj też:
W Korei Północnej opracowano nową wyrzutnię rakiet. ISW ostrzega przed eksportem do Rosji
Czytaj też:
Putin gotowy na wizytę w Korei Północnej. Rzecznik Kremla mówi o terminie

Źródło: NHK, CNN, KCNA