Ostatnia deska ratunku dla Gazpromu. Upadający gigant wchodzi w nową branżę

Ostatnia deska ratunku dla Gazpromu. Upadający gigant wchodzi w nową branżę

Siedziba Gazpromu w Samarze
Siedziba Gazpromu w Samarze Źródło: Shutterstock / Mindscape studio
Flagowy do niedawna koncern rosyjskiego imperializmu przerzuca się na produkcję sprzętu gospodarstwa domowego, przejmując 100 procent udziałów w rosyjskim oddziale Boscha. Może to być szansa na zminimalizowanie wielomiliardowych strat Gazpromu, wywołanych wojną z Ukrainą i utratą lukratywnego rynku europejskiego.

Rosjanom najwyraźniej nie wystarczyły pralki i lodówki, zrabowane z okupowanych terenów Ukrainy. Do walki o nasycenie rodzimego rynku nowoczesnymi artykułami gospodarstwa domowego zaprzęgnięto bowiem nie tylko wojskowych szabrowników, ale także najważniejszy koncern Kremla, czyli Gazprom.

Wojna z Ukrainą wpędziła Gazprom w kryzys i straty, które w 2024 roku wyniosły prawie 13 mld dolarów.

Nic więc dziwnego, że Moskwa próbuje ratować upadającego giganta, wykorzystując dekret prezydenta Putina. Pozwala on rosyjskim podmiotom przejmować majątek zagranicznych firm, które z powodu sankcji wycofały się z rynku rosyjskiego, bądź zmuszone były zawiesić lub mocno ograniczyć działalność.

Szorującemu pod dnie Gazpromowi trafiła się w tym rozdaniu scheda po rosyjskim oddziale Boscha, produkującym w Petersburgu pralki i lodówki.

Bosch nie wycofał się z Rosji

Specjalnie powołany w tym celu oddział koncernu naftowego, nazwany Gazprom Systemy Gospodarstwa Domowego S.A. przejął pod tymczasowy zarząd 100 procent udziałów w rosyjskim oddziale Boscha. Jest to jedna z tych zachodnich firm, które mimo rosyjskiej agresji na Ukrainę nie zdecydowały się na opuszczenie tamtejszego rynku.

Artykuł został opublikowany w 16/2025 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.