Prokurator Przemysław Nowak, rzecznik prasowy Prokuratury Krajowej poinformował w czwartek, że w nocy z 19 na 20 marca 2026 r. na terenie miasta Pardubice Czechach podpalono budynek należący do firmy sektora zbrojeniowego.
„Do przeprowadzenia ataku przyznała się organizacja o charakterze lewicowym. Z opublikowanego oświadczenia wynikało, że motywem działania była chęć wyrażenia sprzeciwu wobec aktywności Izraela w Palestynie” – przekazał prok. Nowak. Dodał także, że zachodziło podejrzenie, że w sprawę mogą być zaangażowani polscy obywatele.twitter
Polacy z zarzutami ws. terroryzmu
Na podstawie materiału dowodowego zgromadzonego przez funkcjonariuszy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego (ABW) prokurator z Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji w Warszawie wszczął śledztwo w tej sprawie. 24 i 25 marca w wyniku prowadzonych czynności zatrzymano dwoje obywateli Polski: 23-latkę oraz 22-latka.
Oboje usłyszeli zarzuty „udzielenia pomocy do sprowadzenia pożaru hali produkcyjnej firmy sektora zbrojeniowego znajdującej się w Pardubicach w Republice Czeskiej”. Jak podkreślono, „czyn ten miał charakter terrorystyczny i zmierzał do zastraszenia wielu osób oraz zmuszenia władz Republiki Czeskiej do zaniechania określonych czynności”. Grozi za to kara do 15 lat pozbawienia wolności.
Polacy nie przyznali się do popełnienia zarzucanych im czynów. Złożyli wyjaśnienia, jednak na tym etapie prokuratura nie ujawnia ich treści. Sąd Rejonowy dla m.st. Warszawy w Warszawie na wniosek prokuratora zastosował wobec podejrzanych środki zapobiegawcze w postaci tymczasowego aresztu na trzy miesiące. Postępowanie ma być prowadzone we współpracy z prokuraturą w Czechach.
