Hiszpański hymn, znany jako Marsz Królewski, grany jest od końca XVIII wieku. Po to, aby hiszpańscy sportowcy mogli go śpiewać podczas zawodów międzynarodowych, a nie tylko wykonywać "mruczando", jak dotąd, Hiszpański Komitet Olimpijski (COE) ogłosił konkurs na tekst hymnu.
Z ponad 2.000 nadesłanych prac wybrano następujące nierymowane cztery zwrotki, zaczynające się od słów "Viva Espańa!":
"Niech żyje Hiszpania! Śpiewajmy wszyscy razem różnymi głosami ale jednym sercem
Kochaj Ojczyznę która potrafi objąć pod błękitnym niebem wolne ludy
Niech żyje Hiszpania! od zielonych dolin po bezkresne morze, to hymn braterstwa
Chwała twoim dzieciom co dały naszej historii sprawiedliwość i wielkość demokrację i wolność."
Propozycję tekstu poparła bez większych zastrzeżeń konserwatywna opozycyjna Partia Ludowa, która uważa, że "jest niezły", popiera walory demokracji i pokoju.
Z rządzącej Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej dochodzą opinie, że tekst jest "staroświecki", "banalny" i nie wyraża ducha współczesnej Hiszpanii.
Tekst nie zachwycił również przywódcy koalicji "Zjednoczona Lewica" Gaspara Lamazaresa, który nazwał go "ramotką w rytmie staroświeckiego bolero".
Ostatnie słowo należy do Hiszpanów, którzy zechcą wypowiedzieć się na jego temat w kampanii zbierania podpisów. Jeśli utwór "Viva Espańa!" po oficjalnym wykonaniu przez Placido Domingo zbierze co najmniej pół miliona podpisów "za", będzie mógł zostać poddany pod głosowanie w parlamencie.
ab, pap