Wbrew internetowemu pseudonimowi, Xueqin Jiang nie jest wróżbitą. To wykładowca i członek zespołu Global Education Innovation Initiative na amerykańskim Uniwersytecie Harvarda. Pochodzący z Pekinu naukowiec został okrzyknięty „chińskim Nostradamusem” ze względu na swoje trafne oceny geopolityczne.
„Chiński Nostradamus”. Przewidział Trumpa i wojnę w Iranie
Xueqin Jiang w 2024 roku opublikował w mediach społecznościowych materiał zatytułowany „Irańska pułapka”. Szczegółowo opisał w nim sposób, w jaki dojdzie do kolejnej wojny na Bliskim Wschodzie, którą właśnie obserwujemy. Najpierw przepowiedział powrót do władzy Donalda Trumpa, mimo sondaży korzystnych dla Kamali Harris. Wbrew hasłom kandydata Republikanów o izolacjonizmie i „America first”, przewidywał też wciągnięcie USA w konflikt zbrojny z Iranem.
– Gdyby Trump wygrał drugą kadencję, prawdopodobnie rozważałby inwazję na Iran. Choć początkowa inwazja wydawałaby się skuteczna, siły amerykańskie szybko utknęłyby w górzystym terenie Iranu – mówił jeszcze przed wyborczym zwycięstwem tego polityka. Trafnie przewidział też argumenty, których przed atakiem użyje Biały Dom. Wspominał o „wprowadzaniu demokracji” oraz niszczeniu nuklearnych zdolności Teheranu.
Wojna w Iranie. Co Xueqin Jiang mówił o Polsce?
Ekspert wyjaśniał wówczas, że Stany Zjednoczone są niejako skazane na kolejny konflikt zbrojny. – Ameryka jest teraz uzależniona od bycia imperium, ponieważ imperium oznacza łatwe pieniądze. Wszystkie pieniądze muszą przepływać przez Stany Zjednoczone – podkreślał, mając na myśli walkę o utrzymanie dolara jako dominującej waluty.
Dalej chiński badacz zapowiadał, że konflikt na Bliskim Wschodzie będzie się przedłużał, a w 2026 roku doprowadzi do lądowej inwazji USA na Iran. Jak podkreślał, Sany Zjednoczone nie będą walczyć same. Wspierać będą je Izrael i Arabia Saudyjska. Jego zdaniem swoich żołnierzy wyślą też Australia, Wielka Brytania czy Zjednoczone Emiraty Arabskie. Naukowiec wspominał też o Polsce, która jako lojalny sojusznik USA, miałaby zaangażować się w tę wojnę.
Czytaj też:
Potężny wstrząs na rynku energii. Eksperci kreślą czarny scenariuszCzytaj też:
Uderzenie drona i pożar. Zakłócenia na lotnisku w Dubaju
