Najwięcej zgonów było w mieście Fuyang we wschodniej prowincji Chin, Anhui. Wszystkie zmarłe dzieci miały poniżej sześciu lat, a większość nie skończyła dwóch. Władze prowincji ukarały dziesięciu lekarzy i urzędników państwowych, którzy zataili wybuch choroby, i nie zrobili dość, by jej zapobiec.
Niepokój rodziców w Pekinie podsyca wtorkowa decyzja władz o tymczasowym zamknięciu dwóch przedszkoli. Dokładna liczba chorych dzieci w placówkach opiekuńczych nie jest znana. Trwają testy mające ustalić, jaki rodzaj wirusa wywołał masowe zachorowania.
Pekin, będący gospodarzem letnich igrzysk olimpijskich, nie odnotował jak dotąd przypadków śmiertelnych. Zarejestrowano natomiast niemal 1,5 tys. przypadków zachorowań u dzieci poniżej piątego roku życia.
Miejski ośrodek kontroli chorób wydał rozporządzenie, według którego zajęcia szkolne i przedszkolne mają być odwoływane, jeśli w jednej klasie będzie co najmniej troje chorych dzieci.
Szczyt zachorowań na infekcje wirusowe tego typu zwykle przypada w Pekinie między majem a lipcem.
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zapewniła w niedzielę, że wirus nie stanowi zagrożenia dla organizacji igrzysk.
ab, pap