Jak pisze dziennik, przez minione 15 lat Polska pozbyła się dużej części spadku pozostawionego przez "socjalistyczną rabunkową gospodarkę".
"Podczas gdy podwoiła się produkcja przemysłowa, emisje (szkodliwych gazów) spadły o jedną trzecią. Jednak modernizacja przestarzałych parków energetycznych trwa trochę dłużej. Kanclerz federalna, sama zaskoczona przez kryzys koniunktury, ma więcej zrozumienia dla krajów, których gospodarka energetyczna udusiłaby się w wyniku pośpiesznego wprowadzenia handlu emisjami" - ocenia "FAZ".
"To pozytywnie wpływa na klimat polsko-niemiecki" - dodaje gazeta.
Również dziennik "Der Tagesspiegel" pisze o "przyjacielskiej zmianie klimatu". "Polska mało radośnie przyjmuje to, że na szczycie UE ma być przyjęty pakiet klimatyczny, bo kraj ten generuje 95 procent energii z węgla. Dlatego zapewne Warszawa dostanie wyjątkowe rozwiązania - z błogosławieństwem niemieckiej kanclerz" - pisze "Tagesspiegel".
Z kolei "Sueddeutsche Zeitung" ocenia, że argumenty Polski są błędne, a na wyłączeniach w pakiecie klimatycznym UE skorzystają głównie koncerny energetyczne, które od dawna zawyżają ceny prądu.
"Jeśli polskie elektrownie będą nadal bezpłatnie otrzymywać certyfikaty (na emisję CO2), powinno to także objąć producentów energii w Niemczech - argumentuje minister gospodarki (Niemiec). Jeśli Unia Europejska faktycznie rozluźni system handlu emisjami, ogłosi tym samym bankructwo polityczne i wystawi na ryzyko walkę z ociepleniem klimatu" - komentuje "Sueddeutsche Zeitung".
ab, pap