Niebezpieczne dworce Dżammu

Niebezpieczne dworce Dżammu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Trzech mężczyzn otworzyło we wtorek ogień na dworcu kolejowym w rejonie Dżammu i zabiło 11 osób, a zraniło - 30. Żadna organizacja nie przyznała się do zamachu.
Podejrzewa się, że zamachu dokonali islamscy militaryści.
Ranni, niektórzy w krytycznym stanie, zostali odwiezieni do szpitala w Dżammu, zimowej stolicy stanu Kaszmir.
To już drugi atak na dworzec w rejonie Dżammu w ostatnich sześciu tygodniach. W czerwcowym zamachu ok. 40 osób odniosło rany.
Wcześniej, też we wtorek władze indyjskie podały, że zabiły trzech militarystów islamskich podejrzanych o mord na 15 Hindusach z wioski Doda w dystrykcie Shroddhar w ubiegłym tygodniu. Należeli oni do grupy Lashkar-e-Tayyaba, która została założona w Pakistanie i walczy o niezależność Kaszmiru.
Natężenie starć w Kaszmirze wzrosło po spotkaniu przywódców Indii i Pakistanu w Agrze (Indie) w połowie lipca, które nie przyniosło żadnych konkretnych rezultatów. Od zakończenia szczytu zginęło ok. 150 osób, w większości muzułmanów.
W wyniku tych niepokojów wadze indyjskie wprowadziły w Kaszmirze godzinę policyjną, jako odpowiedź na atak miejscowych separatystów. Podobne restrykcje dotkną także położone niedaleko Jammu garnizonowe miasteczko indyjskie Udhampur. Jest to odpowiedź na apele hinduskich nacjonalistów o powszechny strajk w proteście przeciwko rządowej "nieudolności" wobec kaszmirskiej rebelii.
nat, pap