„Zmarły kubański dysydent to zwykły kryminalista”

„Zmarły kubański dysydent to zwykły kryminalista”

Kuba twierdzi, że więzień, który w minionym tygodniu zmarł w wyniku głodówki nie zasługuje na litość, bo był pospolitym kryminalistą używanym przez wrogów państwa do celów politycznych.
Takie oświadczenie wydrukowane w gazecie „Granma" wydawanej pod patronatem komunistycznej partii jest odpowiedzią na lawinę krytyki ze strony USA, Uni Europejskiej i Hiszpanii. Kraje bardzo krytycznie wypowiedziały się o śmierci Orlando Zapaty Tamayo, który zmarł po 85-dniowym strajku głodowym. Międzynarodowa społeczność zaczęła wywierać na Kubę presję, by uwolniono wszystkich więźniów politycznych. Szacuje się, żę jest to około 200 osób.
 
Jednak w sobotnim wydaniu gazety „Granma" kubański eseista Enrique Ubieta Gomez napisał: - Pomimo całego upiększania ta sprawa sprowadza się do zwykłego więźnia, który rozpoczął swoją kryminalną działalność w 1988 roku. Ten przypadek jest bezpośrednią konsekwencją morderczej polityki przeciwko Kubie, która to polityka zachęca do nielegalnej imigracji, niesubordynacji, pogwałcenia praw i ustalonego porządku.
 
Analitycy polityczni stwierdzili, że głodowa śmierć Zapaty dodatkowo pogorszy i tak nienajlepsze relacje pomiędzy USA i Kubą. Ponadto utrudni Hiszpanii wpłynięcie na Unię Europejską, aby ta zmieniła swą politykę wobec Kuby.
 
Reuters, KK

Czytaj także

 0