Mimo ostrzeżeń wydawanych przez MSZ wielu Polaków zdecydowało się polecieć na urlop do krajów na Bliskim Wschodzie. W związku z atakami odwetowymi Iranu po serii działań izraelsko-amerykańskich, część turystów ma problemy z powrotem do Polski.
Powód? Ruch lotniczy w rejonie został niemal całkowicie sparaliżowany. Niektóre lotniska zostały zamknięte a przewoźnicy zawiesili połączenia lotnicze.
Polscy turyści utknęli na Bliskim Wschodzie
Polski rząd na razie nie planuje wysyłać samolotów ewakuacyjnych. Adam Szłapka podczas konferencji prasowej podkreślił, że polski rząd i przede wszystkim MSZ od soboty de facto działa w trybie kryzysowym. – W tych bezpośrednio narażonych, najtrudniejszych miejscach, to Jordania, Libia, Liban, stamtąd we współpracy czy z biurami podróży, ale też przede wszystkim nasze konsulaty, nasze placówki pomogły w wyjeździe do prawie 500 naszych obywateli, działa telefon – tłumaczył rzecznik rządu.
Karol Nawrocki postanowił skrytykować rząd za opieszałość. – To jest okazja, żeby zaapelować do polskiego rządu, żeby trochę bardziej zabrał się do pracy w temacie pomocy polskim turystom i mieszkańcom Zatoki Perskiej. Z całą pewnością nie powinniśmy zostawić Polaków samych. Podejmuję wysiłki w tym kierunku i tego żądam od rządu – mówił prezydent.
Burza po słowach Komorowskiego. Chodzi o ewakuację Polaków
Zupełnie innego zdania jest Bronisław Komorowski. W rozmowie z TVP Info były prezydent zaznaczył, że obowiązkiem państwa jest pomoc w sytuacjach skrajnych. – Natomiast jest pytanie, czy sytuacją skrajną są np. powroty z urlopu. Masa Polaków pojechała pomimo apeli, aby omijać ten niebezpieczny rejon – ocenił polityk.
Dopytywany o postawę Karola Nawrockiego, były prezydent stwierdził, że jest to próba zyskania poparcia. – Przyzwoitość polityczna i rola prezydenta powinny polegać na tym, żeby z jednej strony pomagać w ewakuacji Polaków, ale z drugiej pouczać ich, że to nie może być tak, że ty jedziesz sobie na wakacje, na urlop na Bliski Wschód, a potem reszta społeczeństwa musi jakoś czynić wysiłki, aby ciebie sprowadzić do kraju – tłumaczył Bronisław Komorowski.
Czytaj też:
Polska zamyka niebo na trzy miesiące. Rząd wprowadza restrykcjeCzytaj też:
Polka utknęła na lotnisku w Bangkoku. Zwraca uwagę na jedną rzecz
