Saakaszwili zlecił przygotowanie reportażu o własnej śmierci?

Saakaszwili zlecił przygotowanie reportażu o własnej śmierci?

Dodano:   /  Zmieniono: 5
Michaił Saakaszwili (fot. Wprost) / Źródło: Wprost
Gruzińska opozycja oskarża prezydenta kraju Michaiła Saakaszwilego o to, że jest odpowiedzialny za wyemitowanie przez stację Imedi fałszywego reportażu o nowej wojnie z Rosją. Stacja wyemitowała film w którym jest mowa o kolejnym ataku Rosjan i śmierci prezydenta. Dopiero po emisji poinformowano widzów, że materiał miał charakter "political fiction".
- Scenariusz tego fałszywego "programu specjalnego" był napisany przez Saakaszwilego. Nikt w tym kanale bez jego wiedzy na taką prowokację nie poszedł - mówiła rosyjskiej agencji "Interfaks" liderka "Ruchu Demokratycznego Zjednoczonej Gruzji" Nino Burdżanadze. Była szefowa parlamentu przekonuje, że władzy zależy, by podsycać wśród Gruzinów panikę. - Chcą straszyć rosyjską agresją, żeby ukryć fiasko swojej polityki - mówiła Burdżanadze.

Zdziwienia materiałem nie kryje też mer Tbilisi. - Ludzie wyszli na ulicę. Dziennikarstwo to wielka odpowiedzialność. Nie można grać na nerwach. To absolutnie niepojęte. Powinniśmy unikać takich rzeczy. Ludzie i tak mają masę problemów - mówił Gigi Uguława. Kacha Kukawa z Partii Konserwatywnej mówi o "zastraszaniu społeczeństwa". Petre Mamradze z ugrupowania "Za sprawiedliwą Gruzję" mówi o nieuczciwości stacji.

"Imedi" przeprosiła widzów za pośrednictwem... paska informacyjnego, puszczonego w czasie wieczornego programu o edukacji seksualnej. Na pasku "Imedi" można było przeczytać między innymi, że program był "imitacją" i przedstawione w nim wydarzenia nie odpowiadają rzeczywistości.

"Gazeta Wyborcza", arb

+
 5

Czytaj także