Polska bez unijnych ambasadorów? Ananicz nie dostanie ambasady UE w Pakistanie

Polska bez unijnych ambasadorów? Ananicz nie dostanie ambasady UE w Pakistanie

Dodano:   /  Zmieniono: 4
Andrzej Ananicz (fot. Erazm Ciołek /Forum)
Rzecznik MSZ Piotr Paszkowski stwierdził, że były szef Agencji Wywiadu Andrzej Ananicz jest jednym z kandydatów do objęcia polskiej ambasady w Pakistanie, a nie unijnej ambasady w tym kraju. Paszkowski oświadczył, że minister, mówiąc, że "Andrzej Ananicz jest bardzo dobrym naszym urzędnikiem i będzie naszym ambasadorem w Pakistanie" miał na myśli polską ambasadę w tym kraju.

- Ananicz nie będzie unijnym ambasadorem, minister Sikorski miał na myśli, że Ananicz będzie rozpatrywany jako jeden z kandydatów do objęcia polskiej placówki w Pakistanie - powiedział Paszkowski. O sprawę obsady stanowisk unijnych ambasadorów Sikorski był pytany w Radiu Zet. - To są dosyć skomplikowane procedury, w tym roku będzie obsadzanych około 30 ambasad na 180, bo jest to kwestia rotacji i to są procedury konkursowe. Nasi rodacy podchodzą do tych konkursów, nie zawsze się udaje, ale to presją polityczną nie wszystko można załatwić - mówił minister.

W czwartek rzecznik szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton poinformował, że nie podjęła ona jeszcze decyzji w sprawie szefa delegacji UE w Pakistanie. - Konkurs na szefa delegacji został dopiero opublikowany i termin składania kandydatur upływa drugiego kwietnia - powiedział Lutz Guellner. W lutym Catherine Ashton wybrała już kandydata na szefa delegacji w Afganistanie, o które to stanowisko Polska ubiegała się właśnie dla Ananicza. Ashton zdecydowała się jednak na byłego ministra spraw zagranicznych Litwy Vygaudasa Uszackasa.

Unijny korpus dyplomatyczny, czyli ustanowiona w Traktacie z Lizbony Europejska Służba Działań Zewnętrznych (ESDZ), ma być liczącą kilka tysięcy pracowników quasi-instytucją, która ma zapewnić spójność i skuteczność europejskiej polityce zagranicznej. Zgodnie z decyzją ze szczytu z października 2008 r. w skład ESDZ mają wejść osoby rekrutowane z trzech źródeł: sekretariatu generalnego Rady UE i Komisji Europejskiej oraz dyplomaci wysłani z państw członkowskich.

PAP, arb

 4

Czytaj także