W bibliotece miejskiej otwarto wystawę pamiątek, a w domu parafialnym pokazano wspomnieniowy film dokumentalny współautorstwa Szweda Johana Pieniowskiego, wnuka jednego z marynarzy. Przyznaje on, że nie jest łatwo zainteresować historią młodych ludzi. - Zastanawiam się, co jeszcze można zrobić, aby moi rówieśnicy wiedzieli więcej o przeszłości. Takie święto to dobry pomysł - twierdzi Pieniowski.
Dzień Polski w Mariefred miał nie tylko oficjalny, wspomnieniowy charakter. Oprócz ceremonii na cmentarzu, gdzie spoczywają polscy podwodniacy, przez całą sobotę odbywały się imprezy kulturalne oraz sportowe. Szwedzi mogli m.in. spróbować polskich potraw, poznać folklor oraz wysłuchać koncertu chopinowskiego. Odbył się też szwedzko-polski bieg sztafetowy oraz mecz piłki nożnej z udziałem polonijnej drużyny ze Sztokholmu Polonia Falcons. Polskę promowały również stoiska armatora Polferries oraz Polskiej Organizacji Turystycznej. Do Mariefred przyjechali też przedstawiciele Olsztynka, miasta partnerskiego miejscowej gminy Straengnaes.
PAP, arb