Bundeswehra pozbędzie się 100 tysięcy żołnierzy?

Bundeswehra pozbędzie się 100 tysięcy żołnierzy?

Dodano:   /  Zmieniono: 
Redukcja liczebności armii, dodatkowe opłaty drogowe i odłożenie odbudowy zamku w Berlinie - to niektóre z niemieckich pomysłów na oszczędności budżetowe. W związku z trudną sytuacją finansów państwa Niemcy muszą zaoszczędzić 10 mld euro rocznie do 2016 roku.
Królem oszczędzania media okrzyknęły już ministra obrony Karla-Theodora zu Guttenberga, który w zeszłym tygodniu zasygnalizował drastyczne cięcia w wojsku. Jak podały nieoficjalnie gazety "Hamburger Abendblatt" i "Stuttgarter Zeitung" rozważa on zmniejszenie liczebności Bundeswehry z 250 tysięcy do 150 tysięcy. Jedną z propozycji ministra obrony jest też zniesienie obowiązkowej służby wojskowej. Jak się szacuje, pozwoliłoby to zaoszczędzić 400 mln euro rocznie. Niedawno rząd postanowił skrócić obowiązkową służbę wojskową w Niemczech z dziewięciu do sześciu miesięcy. Rzecznik resortu ani nie potwierdził ani nie zaprzeczył tym doniesieniom. - W trakcie przygotowań do posiedzenia gabinetu trwają wyliczenia odnośnie różnych scenariuszy - oświadczył, zaznaczając, że nie zapadły żadne decyzje.

Kolejne kilkaset milionów euro może pozostać w kasie niemieckiego państwa dzięki odłożeniu na później odbudowy zburzonego w 1950 roku zamku Hohenzollernów w Berlinie. - Są takie rozważania - przyznała berlińska poseł CDU Stefanie Vogelsang. Minister infrastruktury Peter Ramsauer zapewnił w dzienniku "Der Tagesspiegel", że zamierza trzymać się decyzji Bundestagu o odbudowie zamku. Obecne plany zakładają, że prace rozpoczną się w lecie 2011 roku i potrwają do 2017 roku. Odbudowa zamku, który będzie nazywać się Forum Humboldtów, jest najważniejszym kulturalnym projektem architektonicznym niemieckiej stolicy po II wojnie światowej. Ma on kosztować w sumie 552 mln euro. 80 proc. berlińczyków opowiada się za zmianą tych planów w obliczu pustych kas państwa i landu.

Dziennik "Rheinische Post" pisze z kolei, że pomysł na podreperowanie sytuacji niemieckich finansów ma też ministerstwo transportu, które rozważa wprowadzenie w przyszłości opłat drogowych od ciężarówek, także na drogach czteropasmowych. Krok ten przyniósłby budżetowi dodatkowe wpływy rzędu kilkuset milionów euro. W Berlinie rozważa się również podniesienie akcyzy od wyrobów tytoniowych oraz opodatkowanie biletów lotniczych - podał "Spiegel Online".

Tegoroczny budżet Niemiec zakłada rekordowe zadłużenie na poziomie 80,2 mld euro, co oznacza 1000 euro długu na jednego mieszkańca. Za pięć lat obowiązywać zacznie jednak zapisany w konstytucji "hamulec zadłużenia", zgodnie z którym zobowiązania finansowe netto zaciągane przez państwo nie mogą przekroczyć 0,35 proc. PKB.

PAP, arb