Sarkozy i Merkel zastanawiają się jak ratować euro

Sarkozy i Merkel zastanawiają się jak ratować euro

Dodano:   /  Zmieniono: 1
Prezydent Francji Nicolas Sarkozy i kanclerz Niemiec Angela Merkel spotkali się w Berlinie, by przed najbliższym szczytem UE poszukać możliwości kompromisu w sporze o zarządzanie gospodarcze w UE i sposoby walki z kryzysem euro. Różnice zdań, które ujawniły się w minionych miesiącach między Paryżem a Berlinem, wywołały w obu tych krajach spekulacje o poważnych zgrzytach we francusko-niemieckim motorze Europy, stanowiących poważny problem dla całej UE.
Za szczególnie niepokojący sygnał uznano nagłe odłożenie zaplanowanej już na zeszły poniedziałek wizyty Sarkozy'ego w Berlinie. Choć - jak się później okazało - nastąpiło to z inicjatywy Pałacu Elizejskiego, to strona francuska nie dementowała pełnych oburzenia doniesień prasy nad Sekwaną, jakoby to Angela Merkel uczyniła afront Sarkozy'emu.

- Spotkanie Sarkozy-Merkel ma być sygnałem, że Paryż i Berlin są świadome swej ogromnej odpowiedzialności, a spory także są formą dialogu - oceniła ekspert Niemieckiego Towarzystwa Polityki Zagranicznej Claire Demesmay. - Różnice w spojrzeniu na politykę gospodarczą, obecne od wielu lat, z większą siłą uwidoczniły się w trakcie obecnego kryzysu - powiedziała Demesmay. Wyjaśniła, że dotyczą one dwóch zasadniczych spraw: programów oszczędności budżetowych oraz ustanowienia w UE zarządzania gospodarczego.

- Niemcy preferują kroki oszczędnościowe, przyjęły program cięć budżetowych, a Francuzi są dużo bardziej ostrożni, bo obawiają się recesji. Niemcy podkreślają niezależność Europejskiego Banku Centralnego, Francja zaś chce aktywniejszej roli rządów w polityce gospodarczej. Berlin chciałby także, by planowane zarządzanie gospodarcze w UE objęło wszystkie 27 państw członkowskich, bo boi się podziału Unii, Francja zaś chce ograniczyć zarządzanie do 16 krajów strefy euro - wyliczała Demesmay.

Między Francją a Niemcami iskrzyło też w czasie negocjacji nad pomocą dla pogrążonej w kryzysie zadłużenia Grecji oraz pakietem ratunkowym dla państw strefy euro, które popadną w problemy finansowe. Angeli Merkel zarzucono, że zbyt długo zwlekała z decyzją, przez co wzrosły koszty walki z kryzysem.

Jak pisze w najnowszym numerze tygodnik "Der Spiegel", na nadzwyczajnym szczycie UE w Brukseli na początku maja Sarkozy zaskoczył Merkel, przedstawiając plan ratunkowy dla strefy euro, który przygotował wspólnie z premierem Włoch Silvio Berlusconim. Merkel nie zgodziła się jednak poprzeć planu, dopóki ministrowie finansów nie wyjaśnili szczegółowych kwestii. "Mimo to Sarkozy oświadczył, że jego pomysły zostały zrealizowane w 95 proc. Merkel była wściekła" - ujawnia "Spiegel". Tak to jest, gdy spotykają się "Madame Non i Monsieur Duracell", którego baterie wydają się niewyczerpane - ironizuje "Spiegel".

PAP, arb

 1

Czytaj także