Rząd Republiki Serbskiej w Bośni podjął kolejną próbę postawienia byłego muzułmańskiego prezydenta Bośni Alii Izetbegovicia przed trybunałem haskim
Skierowany do Hagi wniosek zarzuca Izetbegoviciowi ludobójstwo i inne zbrodnie wojenne, żądając jego osądzenia.
Poprzednia próba skończyła się w 1996 roku odrzuceniem takiego wniosku przez trybunał haski, który uznał, że przedstawione przez rząd Republiki Serbskiej dowody są nieprzekonujące.
Partia Akcji Demokratycznej (SDA), której Izetbegović jest przewodniczącym, ostro skrytykowała serbską akcję. "Jest to desperacka próba odwrócenia uwagi opinii publicznej od prawdziwych grup i osobistości przestępczych, które kierują sprawami w Republice Serbskiej (w Bośni) tak jawnie, jak i potajemnie" - głosi oświadczenie SDA. Sam Izetbegović, choć zachował stanowisko partyjne, nie sprawuje już żadnej funkcji we władzach państwowych.
Jak twierdzą obserwatorzy, cała sprawa ma wyraźny podtekst propagandowy. Chodzi o zademonstrowanie bośniackim Serbom, że haski Trybunał ONZ do spraw Zbrodni w Byłej Jugosławii jest organem im wrogim - skoro uchyla się od osądzenia Izetbegovicia.
Jak oświadczył w czwartek na konferencji prasowej prokurator generalny Republiki Serbskiej w Bośni Vojin Dimitrijević, we wniosku do trybunału zarzuca się Izetbegoviciowi zabijanie serbskich cywilów, ludobójstwo, nieludzkie traktowanie jeńców wojennych i niszczenie obiektów kultowych Kościoła prawosławnego.
Według Dimitrijevicia, wniosek do Hagi wsparto protokołami zeznań ponad 1400 świadków.
em, pap
Poprzednia próba skończyła się w 1996 roku odrzuceniem takiego wniosku przez trybunał haski, który uznał, że przedstawione przez rząd Republiki Serbskiej dowody są nieprzekonujące.
Partia Akcji Demokratycznej (SDA), której Izetbegović jest przewodniczącym, ostro skrytykowała serbską akcję. "Jest to desperacka próba odwrócenia uwagi opinii publicznej od prawdziwych grup i osobistości przestępczych, które kierują sprawami w Republice Serbskiej (w Bośni) tak jawnie, jak i potajemnie" - głosi oświadczenie SDA. Sam Izetbegović, choć zachował stanowisko partyjne, nie sprawuje już żadnej funkcji we władzach państwowych.
Jak twierdzą obserwatorzy, cała sprawa ma wyraźny podtekst propagandowy. Chodzi o zademonstrowanie bośniackim Serbom, że haski Trybunał ONZ do spraw Zbrodni w Byłej Jugosławii jest organem im wrogim - skoro uchyla się od osądzenia Izetbegovicia.
Jak oświadczył w czwartek na konferencji prasowej prokurator generalny Republiki Serbskiej w Bośni Vojin Dimitrijević, we wniosku do trybunału zarzuca się Izetbegoviciowi zabijanie serbskich cywilów, ludobójstwo, nieludzkie traktowanie jeńców wojennych i niszczenie obiektów kultowych Kościoła prawosławnego.
Według Dimitrijevicia, wniosek do Hagi wsparto protokołami zeznań ponad 1400 świadków.
em, pap