Trzech dziennikarzy zginęło w niedzielę na północno-wschodnim froncie w Afganistanie. Wraz z oddziałem Sojuszu Północnego wpadli oni w zasadzkę talibów.
Według niepełnych danych, grupa sześciu reporterów podróżowała z wraz z oddziałem opozycyjnego Sojuszu Północnego, który wpadł w zasadzkę talibów.
W niedzielę podano, że na miejscu zginęła pracująca dla Radio France International niespełna 35-letnia Johanne Sutton. W poniedziałek rano potwierdzono natomiast, że w zasadzce ponieśli śmierć także dwaj inni dziennikarze wcześniej uważani jedynie za zaginionych. Ich ciała znaleziono w poniedziałek.
Potwierdzono, że oprócz Sutton zginęli: wysłannik francuskiego radia RTL - 31-letni Pierre Billaud oraz reporter niemieckiego tygodnika "Stern", którego nazwiska nie wymieniono.
em, pap
W niedzielę podano, że na miejscu zginęła pracująca dla Radio France International niespełna 35-letnia Johanne Sutton. W poniedziałek rano potwierdzono natomiast, że w zasadzce ponieśli śmierć także dwaj inni dziennikarze wcześniej uważani jedynie za zaginionych. Ich ciała znaleziono w poniedziałek.
Potwierdzono, że oprócz Sutton zginęli: wysłannik francuskiego radia RTL - 31-letni Pierre Billaud oraz reporter niemieckiego tygodnika "Stern", którego nazwiska nie wymieniono.
em, pap