Będzie sąd nad Czerwonymi Khmerami

Będzie sąd nad Czerwonymi Khmerami

Wspierany przez ONZ międzynarodowy trybunał oskarżył w czwartek czterech byłych przywódców Czerwonych Khmerów oraz poinformował, że drugi w historii Kambodży proces przedstawicieli tego reżimu rozpocznie się w połowie przyszłego roku.
Wśród oskarżonych jest zastępca Pol Pota, czyli numer dwa Czerwonych Khmerów, 84-letni Nuon Chea. Zdaniem niektórych ekspertów to on był głównym ideologiem ruchu i odpowiadał za najbardziej radykalne rozwiązania. W sumie z powodu zbrodni Czerwonych Khmerów, z głodu, chorób i wycieńczenia zginęła prawie jedna czwarta ludności kraju - ok. 2 mln ludzi.

Przed powołanym w 2003 roku trybunałem stanie również były prezydent Kambodży, 79-letni Khieu Samphan, który jako jeden z niewielu przedstawicieli Czerwonych Khmerów kontaktował się ze światem. Oskarżony został też były minister spraw zagranicznych, 84-letni Ieng Sary, oraz jego 78-letnia żona i była minister spraw społecznych Ieng Thirith. Będzie ona pierwszą kobietą, którą stanie przed tym trybunałem.

Starsi i schorowani

Wszyscy są oskarżeni m.in. o zbrodnie przeciw ludzkości, ludobójstwo, zbrodnie wojenne, prześladowania religijne i tortury. Wszyscy twierdzą, że są niewinni. Akt oskarżenia jest wynikiem trzyletniego śledztwa, podczas którego przesłuchano 2 tys. ofiar. Jak pisze agencja AP, na przyspieszenie procesu powinien wpłynąć fakt, że wszyscy oskarżeni są starszymi, schorowanymi ludźmi. Kilku innych wysoko postawionych przedstawicieli Czerwonych Khmerów już nie żyje, w tym główny przywódca, Pol Pot, który zmarł w 1998 roku, a jeszcze rok przed śmiercią przebywał na wolności.

Międzynarodowy trybunał sądzący zbrodnie popełnione w Kambodży przez reżim Czerwonych Khmerów wydał pierwszy wyrok pod koniec lipca 2010 r., skazując na 35 lat więzienia za zbrodnie wojenne i zbrodnie przeciwko ludzkości Kainga Gueka Eava, alias "Duch". 67-letni "Duch" był szefem więzienia "Tuol Sleng" znanego także jako S-21, gdzie poddano torturom, a  następnie stracono około 15 tys. osób. "Duch" złożył apelację, chociaż sąd postanowił, że ten były nauczyciel będzie musiał odbyć tylko 19 lat kary, ponieważ zaliczono mu na jej poczet 16 lat, które dotąd spędził w więzieniu.

Czerwoni Khmerzy opanowali Kambodżę w 1975 roku i rządzili krajem do końca lat 70. Mieszkańców miast wypędzili na wieś, zmuszając do pracy na polach ryżowych. Kraj zamienili w wielki obóz koncentracyjny, mordując przede wszystkim ludzi wykształconych, który uznawali za wrogów rewolucji.

zew, PAP

Czytaj także

 0