Alarm bombowy w urzędzie kanclerz Merkel. Media: mogli być ranni

Alarm bombowy w urzędzie kanclerz Merkel. Media: mogli być ranni

Dodano:   /  Zmieniono: 
fot. Wikipedia
Podejrzana przesyłka, adresowana do kanclerz Niemiec Angeli Merkel trafiła we wtorek do Urzędu Kanclerskiego w Berlinie - poinformował rzecznik niemieckiego rządu Steffen Seibert. Według nieoficjalnych informacji mediów pakunek zawierał materiał wybuchowy. Policyjni eksperci unieszkodliwili ładunek. W chwili alarmu Merkel przebywała z wizytą w Belgii.
Paczkę, wysłaną za pośrednictwem firmy UPS, dostarczono ok. godz 13 do pomieszczeń, gdzie prześwietlane są wszystkie przesyłki, adresowane do Urzędu Kanclerskiego. W informacji o nadawcy podano ministerstwo gospodarki Grecji. Podczas kontroli pracownicy biura podawczego zwrócili uwagę na podejrzany pakunek i wezwano policyjnych ekspertów od materiałów wybuchowych. Urząd Kanclerski nie został jednak ewakuowany.

Dziennik "Der Tagesspiegel" podał na swoich stronach internetowych, że w paczce znajdował się czarny proszek. Eksplozja wywołałaby pożar, a osoba otwierająca przesyłkę doznałaby obrażeń. "Wyglądało to tak, jak gdyby ktoś chciał dać ostrzeżenie" - cytuje gazeta anonimowego rozmówcę z policji. Według informacji gazety materiał unieszkodliwiono za pomocą armatek wodnych. Urząd Kanclerski nie potwierdził na razie doniesień na temat zawartości podejrzanej przesyłki. Poinformował, że wszczęto dochodzenie w tej sprawie.

We wtorek w Atenach doszło do serii zamachów bombowych, wymierzonych w ambasady. Ładunki eksplodowały na terenie ambasad Rosji i Szwajcarii, nie powodując jednak ofiar. Policja zdetonowała paczki z bombami, wysłane do ambasad Chile i Bułgarii. W firmie kurierskiej przechwycono paczkę z materiałem wybuchowym adresowaną do ambasady Niemiec.

W poniedziałek grecka policja zatrzymała dwie osoby z bombami w pakunkach adresowanych do prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego i do ambasady Belgii w Atenach. W firmie kurierskiej przechwycono pakunek z bombą adresowany do ambasady Holandii. Policja podejrzewa, że kampanię wysyłania do ambasad paczek z bombami prowadzą greccy lewacy lub anarchiści.

pap, ps

+
 0

Czytaj także