Bąkiewicz stanie przed sądem. Miał „nawoływać do popełnienia zbrodni pozbawienia życia”

Bąkiewicz stanie przed sądem. Miał „nawoływać do popełnienia zbrodni pozbawienia życia”

Dodano: 
Robert Bąkiewicz
Robert Bąkiewicz Źródło: Shutterstock / praszkiewicz
Jest akt oskarżenia przeciwko Bąkiewiczowi – znanemu działaczowi narodowemu grozi bezwzględna kara pozbawienia wolności.

W piątek (31 lipca) Prokuratura Regionalna w Warszawie poinformowała o skierowaniu do Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia aktu oskarżenia przeciwko Robertowi Bąkiewiczowi – byłemu prezesowi Stowarzyszenia Marsz Niepodległości.

Lider Ruchu Obrony Granic został oskarżony o popełnienie trzech przestępstw w trakcie publicznego i transmitowanego w mediach wystąpienia. Uczestniczył wówczas – w październiku ubiegłego roku – w zgromadzeniu na Placu Zamkowym w Warszawie.

Rzecznik prasowy prokuratury ujawnił niepokojące szczegóły sprawy.

Te słowa Roberta Bąkiewicza przykuły uwagę organów ścigania. „Wyrwanie chwastu”

Bąkiewicz jest podejrzany o „publiczne nawoływania do popełnienia zbrodni pozbawienia życia Prezesa Rady Ministrów lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, a także pozbawienia życia lub spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu bliżej nieokreślonych osób współpracujących z Prezesem Rady Ministrów, które obwiniał o niewłaściwą politykę migracyjną i służbę na rzecz Republiki Federalnej Niemiec oraz przybyłych do Polski imigrantów”.

Zdaniem śledczych szef organizacji Rota Marszu Niepodległości „nawoływał do usunięcia przemocą konstytucyjnego organu Rzeczypospolitej Polskiej – Prezesa Rady Ministrów”. „Przemoc tę określił poprzez użycie sformułowania: «wyrwanie chwastu połączonego z użyciem napalmu», w sposób jednoznaczny kojarzonego z masową eksterminacją i odwołanie się do symbolu powstańczej kosy i mieczy, a także poprzez wypowiedź «wroga trzeba dobić, jak się kołysze w ringu, to się go tak tłucze, aż leży na deskach» oraz «nie czekajcie tylko na polityków, sami musicie podjąć tę kosę»”.

Jest on też podejrzany o „publiczne poniżenie” premiera Donalda Tuska, „nazywając go «zdrajcą», «niemieckim podnóżkiem», «niemieckim pachołkiem», «tchórzem» oraz «chwastem»”, a także o „pomówienia” szefa rządu Koalicji 15 Października „o takie postępowanie i właściwości, które mogły poniżyć go w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla zajmowanego stanowiska Prezesa Rady Ministrów”.

Lider ROG oskarżony o „nawoływanie do nienawiści na tle różnić narodowościowych”

Bąkiewicz został też oskarżony o „nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych i rasowych, formułując wypowiedzi wzbudzające i nasilające u ich odbiorców uczucia silnej niechęci i wrogości wobec osób narodowości niemieckiej oraz imigrantów” – przekazał w komunikacie prasowym prok. Mateusz Martyniuk.

Rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Warszawie przypomniał, że za jedno z przestępstw określonych w Kodeksie karnym popularnemu działaczowi narodowemu grozi kara nawet trzech lat więzienia (a także kara grzywny czy ograniczenie wolności).

Czytaj też:
Bąkiewicz z zarzutami. „Nawet TVN na to nie wpadł”
Czytaj też:
Bąkiewicz z siekierą odpowiada Żurkowi. Kilka godzin później usłyszał zarzuty

Źródło: Prokuratura Regionalna w Warszawie