W piątek Sejm zgodził się na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posła Koalicji Obywatelskiej Wojciecha Króla. Jednocześnie posłowie nie wyrazili zgody na jego zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie. To finał głośnego wniosku skierowanego przez Prokuraturę Europejską. W sprawie przeprowadzono trzy głosowania. Dwa dotyczyły uchylenia immunitetu i w obu przypadkach większość była zdecydowana. Inaczej było przy głosowaniu nad zgodą na zatrzymanie i areszt – tutaj Sejm powiedział „nie”.
Dwa „tak” Sejmu dla uchylenia immunitetu Królowi, „nie” dla aresztu
Posłowie dwukrotnie głosowali nad uchyleniem immunitetu, ponieważ wniosek dotyczył dwóch czynów, o które podejrzewany jest polityk KO. W obu głosowaniach za zgodą na pociągnięcie Króla do odpowiedzialności karnej opowiedziała się niemal cała sala.
To oznacza, że śledczy dostali zielone światło do dalszych działań procesowych. Sejm nie poszedł jednak krok dalej i nie zgodził się na zastosowanie wobec posła najsurowszego środka zapobiegawczego. W głosowaniu nad zatrzymaniem i tymczasowym aresztowaniem Wojciecha Króla większość była przeciw. Taki kierunek wcześniej rekomendowała sejmowa komisja regulaminowa.
Prokuratura Europejska o śledztwie ws. funduszy UE
Europejska Prokurator Generalna Laura Kövesi mówiła, że uchylenie immunitetu jest koniecznym etapem procedury wymaganym zarówno przez prawo unijne, jak i polskie. Jak wskazywała, śledztwo dotyczy złożonego procesu korupcyjnego, który miał uderzać w interesy Unii Europejskiej. W tle pojawia się modernizacja infrastruktury tramwajowej na terenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii, gdzie przewidziano 1,9 mld zł wsparcia z funduszy unijnych na lata 2021-2027.
Sam Wojciech Król od początku krytykuje wniosek i twierdzi, że zawiera on błędy oraz nieścisłości. Poseł KO przekonuje, że zarzuty przedstawiane publicznie nie pokrywają się z treścią dokumentów skierowanych do Sejmu. Oceniał też, że został niesłusznie powiązany medialnie z szeroką aferą korupcyjną dotyczącą Tramwajów Śląskich.
W obronie Króla występowali również jego pełnomocnicy, którzy domagali się sprostowań i przeprosin po komunikatach łączących go ze sprawą.
Czytaj też:
Szefowa Prokuratury Europejskiej pojawiła się w Sejmie. Chce uchylenia immunitetu posła KO Czytaj też:
Śledztwo ws. posła KO nabiera tempa. Król próbuje się ratować u Żurka
