Strajk generalny w Argentynie

Strajk generalny w Argentynie

Dodano:   /  Zmieniono: 
W Argentynie trwa 24-godzinny strajk generalny w proteście przeciwko polityce gospodarczej prezydenta Fernando de la Rui, usiłującego ratować Argentynę przed zapaścią finansową.
Zwołany przez trzy największe związki zawodowe protest wyludnił ulice Buenos Aires i wszystkich większych miast. Otwarte były tylko nieliczne sklepy, ruch samochodowy praktycznie zamarł. Na ulice wyszły manifestacje, jedna z nich zablokowała główną drogę przy wjeździe do Buenos Aires.

"Chcemy więcej pracy, a rząd daje nam tylko więcej biedy" - wołał jeden z protestujących do kamer telewizyjnych.

"To strajk, którego powody są niejasne. Najwyraźniej ma związek z posunięciami w bankowości" - zadeklarował de la Rua, nawiązując do niedawnej decyzji ministra gospodarki Domingo Cavallo o ograniczeniu wypłat z kont bankowych dla zapobieżenia masowemu wycofywaniu depozytów.

De la Rua spotkał się z szefem opozycyjnej partii peronistowskiej, b. prezydentem Carlosem Menemem, by zabiegać o poparcie dla rządu, którego popularność po posunięciach mających ratować finanse państwa spadła już w sondażach do kilku procent.

em, pap