"Potrzebują naszych czynów"
Jak podkreślił w opublikowanym w środę komunikacie, fundacja, która zrealizowała zadania związane z wypłatami odszkodowań dla pracowników przymusowych i niewolniczych III Rzeszy, od lat angażuje się w konkretne projekty na rzecz wsparcia i uhonorowania ofiar narodowego socjalizmu. Na 454 projekty pomocy humanitarnej przeznaczono dotychczas kwotę 18,5 mln euro. - Póki ci ludzie żyją, potrzebują naszego głosu, ale też konkretnych czynów. Dlatego jesteśmy wdzięczni Deutsche Bahn za dodatkowe środki, które będziemy mieć do dyspozycji od stycznia - dodał Salm. Według Salma dotychczas 1,66 mln osób otrzymało świadczenia od Fundacji "Pamięć, Odpowiedzialność, Przyszłość", w tym 480 tys. polskich ofiar.
"To obraźliwa kwota"
Gest Deutsche Bahn krytykuje jednak stowarzyszenie "Pociąg Pamięci". Proponowana kwota jest "nie do przyjęcia i obraźliwa" - oświadczył przewodniczący stowarzyszenia Hans-Ruediger Minow. "Pociąg Pamięci" przedstawił ustalenia, z których wynika, że Niemieckie Koleje Rzeszy (Deutsche Reichsbahn) zarobiły w przeliczeniu 445 mln euro na deportacjach w czasie II wojny światowej. Według Minowa na każdą z 200 tys. żyjących ofiar Kolei Rzeszy przypadnie zaledwie po 25 euro z darowanych przez Deutsche Bahn 5 mln. W zeszłą sobotę, na kilka dni przed obchodami 175-lecia istnienia kolei w Niemczech, około 500 osób demonstrowało w Norymberdze na rzecz "sprawiedliwości dla ofiar Kolei Rzeszy".
Apel do kolei
W marcu tego roku ponad 20 organizacji zrzeszających ofiary nazizmu z Polski, Ukrainy, Białorusi i Rosji podpisało się pod apelem do Deutsche Bahn o wywiązanie się z moralnych i finansowych zobowiązań za przewożenie ludzi do obozów zagłady. "Niemieckie Koleje Rzeszy były integralną częścią nazistowskiego reżimu przymusu. To one przewoziły miliony osób z całej Europy do ośrodków zagłady i do pracy niewolniczej. (...) Deutsche Reichsbahn pobierała opłaty za każdy kilometr trasy, która wiodła nas, wypędzonych, do więzień, ku zagładzie. Deutsche Reichsbahn wzbogaciła się poprzez udział w tych masowych zbrodniach" - napisali w apelu przedstawiciele organizacji ofiar.
Deutsche Bahn podkreśla, że nie uważa się za prawnego sukcesora kolei III Rzeszy, chociaż - świadoma historycznej odpowiedzialności - bierze udział w programach pomocy dla poszkodowanych przez reżim nazistowski.
zew, PAP