Ashton ma się zająć polityką obronną Unii

Ashton ma się zająć polityką obronną Unii

Dodano:   /  Zmieniono: 
Catherine Ashton (fot. Wikipedia) 
Ministrowie spraw zagranicznych UE poparli grudniową weimarską inicjatywę szefów dyplomacji Polski, Francji i Niemiec, by wzmocnić politykę bezpieczeństwa i obrony UE. Szefowie dyplomacji zobowiązali szefową dyplomacji UE do przedstawienia konkretnych propozycji.
"Rada przychylnie przyjmuje tzw. list weimarski z 6 grudnia 2010 roku podpisany przez Francję, Niemcy i Polskę, w którym widzi ważny wkład, tak by nadać impuls wdrożeniu wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony, a zwłaszcza jeżeli chodzi o wzmocnienie zdolności wojskowych i cywilnych w Europie" - brzmią wnioski ministrów spraw zagranicznych "27". Chodzi o przygotowany przez Polskę list, jaki wraz ze swymi odpowiednikami z Francji i Niemiec minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski przekazał w grudniu szefowej unijnej dyplomacji Catherine Ashton. Dokładnie w rok po wejściu w życie Traktatu z Lizbony ministrowie postulowali wykorzystanie zawartych w nim zapisów, tak by wzmocnić wciąż raczkującą w UE politykę bezpieczeństwa i obrony. W liście można przeczytać m.in. o potrzebie ściślejszych związków pomiędzy UE a NATO. Ministrowie opowiadają się także za wzmocnieniem struktur planistycznych operacji europejskich, zwiększeniem zdolności do obrony własnego terytorium UE oraz możliwości użycia, jeśli zajdzie taka potrzeba, weimarskiej grupy bojowej.

Zgodnie z przyjętymi wnioskami Rady UE, Ashton ma przygotować propozycje, które miałyby być ocenione przez ministrów w połowie 2011 roku. "Celem jest dojście do konkretnych rezultatów przed końcem roku" - zaapelowali ministrowie. Ponadto Ashton ma przygotować propozycje, jak poprawić współpracę między UE a NATO, jeżeli chodzi o zajmowanie się sytuacjami kryzysowymi. - Przyjęcie tych wniosków to dowód na to, że to była dobra inicjatywa i w końcu coś zacznie się dziać w dziedzinie obrony - podkreślił polski dyplomata.

Od wejścia w życie Traktatu z Lizbony Catherine Ashton jest wysokim przedstawicielem UE ds. wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa. Oznacza to, że to właśnie do niej należy kierowanie posiedzeniami unijnych ministrów obrony, a także zgłaszanie inicjatyw w zakresie polityki bezpieczeństwa i obrony UE. Od samego początku Ashton oskarżano jednak o pasywność jeżeli chodzi o politykę obronną, czego przejawem było m.in. nieuczestniczenie w nieformalnym posiedzeniu ministrów obrony w Hiszpanii w pierwszej połowie 2010 roku. Na kolejnym posiedzeniu ministrów obrony we wrześniu w Gandawie, już za prezydencji belgijskiej, Ashton usłyszała od kilku ministrów, w tym Francji i Polski, że wzmacniający politykę bezpieczeństwa i obrony Traktat z Lizbony jest za wolno wdrażany.

PAP, arb