Marsz poparcia dla Mubaraka w Kairze. Armia wzywa do zakończenia protestów

Marsz poparcia dla Mubaraka w Kairze. Armia wzywa do zakończenia protestów

Dodano:   /  Zmieniono: 
Hosni Mubarak oświadczył, że nie zamierza ubiegać się o reelekcję (fot. FORUM)
Tysiące ludzi uczestniczyły w Kairze w marszu poparcia dla prezydenta Egiptu Hosniego Mubaraka - nazajutrz po zapowiedzi szefa państwa, że nie będzie kandydował w najbliższych wyborach prezydenckich, ale też nie opuści kraju. W proprezydenckim marszu wzięło udział około 500 osób. "Tak dla Mubaraka - w ochronie stabilizacji", "Tak dla prezydenta pokoju i stabilizacji", "Ci, którzy kochają Egipt, nie pozwolą mu zginąć" - głosiły napisy na budynku telewizji państwowej, około kilometra od placu Tahrir.Tymczasem rzecznik armii oświadczył, że żądania manifestantów zostały wysłuchane i nadszedł czas, by pomogli przywrócić w Egipcie normalne życie - poinformowała egipska telewizja państwowa.
W tym samym czasie ok. 1500 manifestantów zgromadziło się na placu Tahrir w centrum Kairu - miejscu antyprezydenckich demonstracji. Wiele osób, które spędziły noc na placu w namiotach lub pod samymi kocami, jest zdeterminowanych tam zostać, aż Mubarak ustąpi. Transparenty, niektóre mierzące około 20 metrów długości, głosiły m.in.: "Ludzie żądają upadku reżimu". Wojsko rozdzieliło około 20 zwolenników Mubaraka i około 1000 prodemokratycznych manifestantów na placu Tahrir.

Mimo iż protesty wciąż trwają władze Egiptu skróciły godzinę policyjną. Według nowych zarządzeń ograniczenia w swobodzie przemieszczania się mają obowiązywać teraz od godz. 17 do godz. 7 rano. Do tej pory godzina policyjna obowiązywała między godz. 15 a godz. 8 rano czasu lokalnego w Kairze, Aleksandrii i Suezie.

Rzecznik egipskiej armii wezwał demonstrantów, by zakończyli protesty, ponieważ ich żądania zostały usłyszane i nadszedł czas, by pomogli przywrócić kraj do normalności. Oświadczenie rzecznika zostało odczytane w państwowej telewizji. - Wyszliście na ulicę, żeby wyrazić swoje żądania, i to wy jesteście tymi, którzy mogą przywrócić w Egipcie normalne życie - powiedział rzecznik Ismail Etman. - Wasz komunikat dotarł, wasze żądania stały się znane - dodał. Natychmiast po oświadczeniu rzecznika telewizja na pasku informacyjnym przekazała następujący komunikat: "Siły zbrojne wzywają protestujących, by rozeszli się do domów w imię przywrócenia stabilności".

Przedstawiciel kairskiej giełdy poinformował, że egipski parkiet pozostanie zamknięty przez piąty dzień z rzędu w związku z masowymi protestami. Po kilku dniach problemów z łącznością Egipcjanie odzyskali natomiast dostęp do internetu - podała agencja AP. Z kolei AFP informuje o "przynajmniej częściowym przywróceniu internetu".

PAP, arb

 0

Czytaj także