Według wydanego w sobotę komunikatu świeżo upieczeni małżonkowie "postanowili nie udawać się od razu na miesiąc miodowy", a po weekendzie spędzonym "we dwoje w Wielkiej Brytanii książę w przyszłym tygodniu wróci do pracy jako pilot śmigłowca ratunkowego". Poinformowano, że para nie uda się do rezydencji na wyspie Anglesey w północnej Walii, ale zostanie w Wielkiej Brytanii i prosi, by w czasie tego krótkiego wyjazdu, jak również w czasie miesiąca miodowego za granicą "uszanowano ich prywatność".
Miejsce, w którym William i Catherine spędzą miesiąc miodowy, jest pilnie strzeżoną tajemnicą. Wśród typów bukmacherów pojawiały się: Seszele, Kenia, któraś z wysp Wielkiej Rafy Koralowej, prywatna wysepka na Karaibach czy grecka Korfu. Bukmacherzy nie wykluczają także Jordanii wraz ze zwiedzaniem starożytnej Petry.
zew, PAP
