Taka jest Marta Nawrocka. Sekretna broń czy problem prezydenta?

Taka jest Marta Nawrocka. Sekretna broń czy problem prezydenta?

Karol i Marta Nawroccy w USA
Karol i Marta Nawroccy w USA Źródło: Alicja Stefaniuk/KPRP
Marta Nawrocka jako pierwsza dama budzi mieszane emocje wśród Polaków. Analizujemy, czy jej działania naprawdę wspierają prezydenta Karola Nawrockiego

Wejście w rolę pierwszej damy to zawsze jest test — nie tylko wizerunkowy, ale i polityczny. W przypadku Marty Nawrockiej ten sprawdzian zaczął się wyjątkowo szybko, ponieważ jej mąż nie funkcjonował wcześniej w wielkiej polityce.

Trudny start Marty Nawrockiej

Uwaga opinii publicznej już w kampanii wyborczej mocno skupiła się zarówno na aktualnej działalności Marty Nawrockiej, jak i jej przeszłości. Dziś trudno o jednoznaczną ocenę pierwszej damy: dla jednych jest świeżym głosem i symbolem autentyczności, dla innych — przykładem braku doświadczenia.

Aktywność Marty Nawrockiej w pierwszych miesiącach pełnienia roli pierwszej damy można określić jako spokojną, ostrożną i nastawioną na budowanie wizerunku krok po kroku. Nie było spektakularnych inicjatyw ani głośnych wystąpień, ale też trudno wskazać działania, które wywołałyby poważne kontrowersje.

Żona Karola Nawrockiego skupiła się głównie na udziale w wydarzeniach społecznych i edukacyjnych, spotkaniach z organizacjami społecznymi oraz obecności u boku męża przy okazji oficjalnych uroczystości. Jej aktywność ma raczej charakter bycia „blisko ludzi” niż robienia medialnego show.

Pierwsza dama promowała także sport. Objęła patronatem turniej młodych piłkarek na Podkarpaciu, a później kibicowała reprezentacji Polski kobiet w Gdańsku podczas meczu z Holandią. Wzięła też udział w spocie promującym organizację kobiecego Euro w Polsce.

Nawrocka chiała walczyć z hejtem. Spadła na nią fala krytyki

Marta Nawrocka mocno zaangażowała się w walkę z hejtem.W połowie listopada zainicjowała działalność fundacji oraz cykl spotkań pod hasłem "Hejt? Nie, dziękuję!".

– W kampanii nasza rodzina szczególnie doświadczyła, czym jest hejt. Ja i mój mąż byliśmy przygotowani, ale nigdy nie pozwolimy na to, by w taki sposób atakowano dzieci, jak naszą córkę Kasię – mówiła Marta Nawrocka. – Nie możemy tolerować hejtu, nie ma na to mojej zgody jako kobiety i matki. Słowa potrafią zostawić ślad na całe życie. Walka z hejtem będzie pierwszym obszarem mojej aktywności – dodawała.

Pierwsze „sprawdzam” pojawiło się przy okazji styczniowego apelu ponad 130 ekspertów o poparcie ustawy o usługach cyfrowych. Marta Nawrocka przyznała, że hejt to realne zagrożenie i wymaga reakcji. Jednocześnie podkreśliła, że kwestie legislacyjne należą do ekspertów i instytucji państwa.

To wyważone, ale mało konkretne stanowisko zostało chłodno przyjęte — zwłaszcza gdy ustawa ostatecznie została zawetowana. W sieci pojawiły się zarzuty o brak jasnej deklaracji i unikanie odpowiedzialności.

Burza po wywiadzie Marty Nawrockiej w TVN24

Największe emocje wzbudził wywiad żony prezydenta w TVN24. Rozmowa dotyczyła m.in. aborcji, in vitro i wolności słowa — czyli tematów, które zawsze wywołują emocje. Najbardziej komentowany moment? Prośba o „inny zestaw pytań” przy jednym z trudniejszych wątków dotyczącym praw kobiet. Dla części odbiorców był to sygnał stresu i braku medialnego doświadczenia, dla innych — brak chęci opowiedzenia się za prawami kobiet.

Po emisji rozmowy sieć zalała fala komentarzy. Część komentatorów krytykowała pierwszą damę za brak jasnego stanowiska w tematach ważnych szczególnie dla kobiet.

– Wywiad w TVN24 wywołał mieszane reakcje. Zysku z tego nie było dużego, ale też nie było dużej straty. Na plus na pewno zadziałało to, że Marta Nawrocka była naturalna. Co więcej, silna krytyka może działać na jej korzyść, ponieważ Polacy zazwyczaj niechętnie reagują na zbyt ostre ataki, zwłaszcza wobec pierwszej damy – komentował w rozmowie z Wprost dr Mirosław Oczkoś, specjalista ds. wizerunku z warszawskiej SGH.

Marta Nawrocka wzmacnia wizerunek Karola Nawrockiego?

Według eksperta „aktywność pierwszej damy raczej pomaga prezydentowi, jednak na ostateczne oceny jest jeszcze za wcześnie”. – Siedem miesięcy to zbyt krótki czas, by w pełni ukształtować wizerunek. Ocena roli pierwszej damy to proces rozłożony w czasie – zaznaczył.

W przypadku Danuty Wałęsy, Marii Kaczyńskiej czy Jolanty Kwaśniewskiej opinię o ich wpływie na wizerunek prezydenta można było formułować dopiero po kilku latach.

Marta Nawrocka wciąż nie zbudowała pełnego wizerunku osoby publicznej. W przypadku pierwszych dam zwykle można ocenić, czy ich obecność wzmacnia, czy osłabia głowę państwa. W większości przypadków wpływ jest pozytywny. Nie przypominam sobie wyraźnie negatywnego przykładu – być może poza sytuacją Agaty Dudy, która w kwestiach kobiecych nie zabierała głosu, co mogło działać osłabiająco – tłumaczył dr Mirosław Oczkoś.

Specjalista ds. wizerunku zauważył również, że „Marta Nawrocka nie miała jeszcze okazji zabrać głosu w kwestiach, które wywołują w społeczeństwie mocne emocje”. – Porównania do poprzednich pierwszych dam są więc w tym momencie trochę jak porównywanie jabłek do gruszek – funkcja ta sama, ale w różnym czasie i kontekście – dodawał.

Dopytywany, czy dotychczasowa strategia komunikacyjna ze społeczeństwem i obecność Marty Nawrockiej w mediach są dobrze zaplanowane, dr Mirosław Oczkoś przyznał w rozmowie z Wprost, że aktywność miała raczej charakter doraźny i nie wydają się być częścią spójnej strategii komunikacyjnej. – Plan działania pierwszej damy może jeszcze powstać, ale na razie wszystkie wysiłki koncentrowały się na budowaniu wizerunku Karola Nawrockiego – podkreślił.

W sondażu, który pracownia SW Research przeprowadziła dla Wprost, zapytaliśmy Polaków, czy uważają, że Marta Nawrocka dobrze wypełnia rolę pierwszej damy. 49,9 proc. respondentów odpowiedziało twierdząco, a 27,2 proc. jest przeciwnego zdania. 22,9 proc. ankietowanych nie ma jednoznacznej opinii w sprawie.

Czytaj też:
Strongman zamiast miękiszona. Karol Nawrocki idzie na całość
Czytaj też:
Polacy odwracają się od Karola Nawrockiego? Ten sondaż daje do myślenia