Astronauci z Endeavoura pracują w kosmosie

Astronauci z Endeavoura pracują w kosmosie

Dodano:   /  Zmieniono: 
(fot. Wikipedia) 
Członkowie załogi amerykańskiego wahadłowca Endeavour po raz trzeci w trakcie obecnej misji opuścili Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS), by zwiększyć zasięg automatycznego wysięgnika stacji.
Mike Fincke wyszedł ze śluzy powietrznej tuż po godz. 8 czasu polskiego, rozpoczynając swój ósmy w historii spacer w otwartej przestrzeni kosmicznej. - Najpiękniejsza planeta we wszechświecie -  powiedział astronauta zaraz po opuszczeniu ISS, podziwiając znajdującą się 355 km pod nim Ziemię. Towarzyszy mu równie doświadczony Andrew Feustel, dla którego jest to szóste wyjście w kosmos.

Montują osprzęt i kable

Podczas trzeciego z czterech zaplanowanych podczas ostatniej misji Endeavoura wyjść astronauci mają podłączyć dodatkowy osprzęt tak, by  automatyczne ramię mogło obsługiwać również rosyjską część wartej 100 mld dolarów ISS. Mają też podłączyć dodatkowe okablowanie, które umożliwi rosyjskim modułom korzystanie z zapasowego źródła energii z  amerykańskich paneli słonecznych.

Przygotowując się do wyjścia zaplanowanego na sześć i pół godziny, Feustel i Fincke wypróbowali nową metodę oczyszczenia swych układów krwionośnych z azotu, który w panującej w otwartej przestrzeni próżni mógłby się wydzielić we krwi w postaci pęcherzyków. Przez 50 minut wykonywali lekkie ćwiczenia, by przyspieszyć metabolizm, co skróciło czas oddychania czystym tlenem przed wyjściem z ISS. Astronauci nie  musieli też spędzić nocy przed spacerem w śluzie z obniżonym ciśnieniem.

Przedostatni raz NASA

Endeavour z sześcioosobową załogą przybył na ISS 18 maja. Jego misja ma potrwać 12 dni. To przedostatnia misja w programie kosmicznym NASA. Prom ma wylądować w Centrum Kosmicznym im. Kennedy'ego 1 czerwca. 8  lipca na stację ma polecieć Atlantis. NASA potwierdziła we wtorek plany budowy nowego statku kosmicznego, nazwanego Orion, który będzie mógł polecieć poza orbitę stacji.

NASA rezygnuje ze swojej floty promów kosmicznych z  powodu wysokich kosztów ich utrzymania. Agencja chce również uwolnić fundusze na prowadzenie nowych programów w tym lotów na Księżyc i Marsa. Astronauci będą latali na stację rosyjskimi statkami. USA mają nadzieję, że w ciągu czterech lat podobne usługi mogą świadczyć również firmy prywatne.

zew, PAP