W Chełmie dzięki porozumieniu Jakuba Banaszka z PiS z liderem PSL powstanie Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej i będzie filią Muzeum Wojska Polskiego. O inwestycji mówiło się już od dawna, jednak pojawiały się liczne problemy dotyczące jej finansowania.
Kontrowersje wokół muzeum
Inwestycja ma zostać wybudowana na sześciohektarowym terenie, gdzie niegdyś znajdowały się koszary carskie. Przypomnijmy, w 2022 roku rząd PiS przyznał dotację miastu na zakup jego części. W 2023 roku, tuż przed odejściem partii rządzącej, ówczesny minister kultury Piotr Gliński podpisał umowę z prezydentem Chełma dotyczącą budowy w tym miejscu muzeum o wartości 180 mln zł.
Natomiast w styczniu 2024 roku nowa władza Ministerstwa Kultury uznała, że umowa nie przynosi żadnych skutków prawnych. Wówczas urzędujący prezydent Chełma pozwał ministerstwo, a pozew został odrzucony przez sąd pierwszej instancji. Miasto odwołało się od decyzji, natomiast do tej pory nie wyznaczono rozprawy apelacyjnej. Prezydent Jakub Banaszek nie zrezygnował jednak z inwestycji. Wybrano nawet projektanta oraz wykonawcę, który miał zająć się pierwszym etapem budowy.
Podpisanie listu intencyjnego
Z kolei 29 marca Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz wraz z prezydentem Chełma Jakubem Banaszkiem podpisali list intencyjny w sprawie inwestycji. Włodarz miasta zwrócił uwagę w mediach społecznościowych, że choć obaj pochodzą z różnych obozów politycznych „trzeba było zbudować fundament jakiegokolwiek zaufania”.
Jak podkreślił, „upamiętnienie ofiar ludobójstwa wołyńskiego jest powinnością całego narodu. W tej materii III RP i my jako naród mamy grzechy zaniechania, obojętności. Tu nie chodzi o politykę, o polaryzację czy konfliktowanie się z Ukrainą. Tu chodzi o coś oczywistego – o upamiętnienie zamordowanych, o przywrócenie godności, o godny pochówek, ale i pamięć. Pamięć o tym co się stało, pamięć o nich. To także przestroga, a zarazem wniosek, że nigdy więcej nie może to się powtórzyć. To także szacunek i spełnienie obowiązku względem rodzin ofiar”.
„Mieliśmy do czynienia z polityczną zagrywką”
Z doniesień medialnych wynika, że podpisanie listu intencyjnego zakłada budowę Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej, z wykluczeniem wspomnianego wcześniej Centrum Prawdy i Pojednania im. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
– Zgodnie z przyjętymi założeniami filia Muzeum Wojska Polskiego – Muzeum Pamięci Ofiar Rzezi Wołyńskiej będzie prowadzona przez MON, natomiast Centrum Prawdy i Pojednania pozostanie w gestii miasta. Podpisany list intencyjny umożliwia rozpoczęcie procesu przekazania nieruchomości oraz skoordynowanie prac obu podmiotów – poinformował przedstawiciel urzędu miasta Kacper Jasyk, w rozmowie z radiem Zet.
Krzysztof Hetman, europoseł PSL, w rozmowie z Radiem Zet zwrócił uwagę, że „PSL od wielu lat zabiega o powstanie muzeum upamiętniającego ofiary Rzezi Wołyńskiej”. Odniósł się również do działań poprzedników. – Jest różnica między poprzednim pomysłem budowy ogromnego obiektu, bez żadnego planu, a koncepcją, która została niedawno przedstawiona przez wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza. Odebranie dotacji na budowę muzeum było spowodowane właśnie tym, że mieliśmy do czynienia z polityczną zagrywką. To już za nami. Nie obrażamy się na to, że prezydent Chełma reprezentuje inne środowisko polityczne. Są sprawy, w których potrafimy się porozumieć ponad podziałami – mówił Krzysztof Hetman, cytowany przez Radio Zet.
Jeden z polityków koalicji w rozmowie z Radiem Zet przyznał, że jest zaskoczony współpracą, szczególnie z powodu wcześniejszej decyzji Ministerstwa Kultury. – Wtedy była mowa, że PiS wykonuje skok na kasę, że to gigantomania, a teraz nagle PSL uznaje, że trzeba budować muzeum. Nie wiem, o co tu chodzi – stwierdził.
W przyszłym tygodniu mają zostać podpisane umowy na budowę pierwszego etapu inwestycji. Prace mają się zakończyć za 15 miesięcy
Czytaj też:
Wiceminister rzucił wulgaryzm w programie na żywo. Tak mówił o Karolu NawrockimCzytaj też:
Orban może stracić władzę. W PiS mówią o „czarnym scenariuszu”
