Jak dowiedzieli się dziennikarze RMF FM, resort, którego szefem jest Władysław Kosiniak-Kamysz, w 2026 roku planuje przeznaczyć kilka milionów na upominki. Dlaczego?
Urzędnicy, z którymi skontaktowała się redakcja radia, przypomnieli o priorytecie ministerstwa obrony narodowej.
Ministerstwo obrony narodowej zabrało głos. Resort Władysława Kosiniaka-Kamysza wyjaśnił, dlaczego chce przeznaczyć gigantyczne pieniądze na upominki w 2026 r.
Jak podała rozgłośnia, MON skupia się obecnie na powiększeniu liczebności sił zbrojnych (zwiększeniu armii). W związku z tym resort prezesa Polskiego Stronnictwa Ludowego podejmuje liczne działania informacyjno-promocyjne. Traktuje je jako „narzędzie komunikowania ze społeczeństwem, wspierające rekrutację i promujące programy realizowane przez ministerstwo”. Stąd potrzebne są materiały z logo i bez, a także innego rodzaju przedmioty promocyjne, w tym także monety okolicznościowe i medale.
W odpowiedzi e-mailowej urzędnicy zaznaczyli, że podana kwota – chodzi o bagatela 3 mln zł – na upominki dot. „całej grupy zakupowej” – a więc nie tak, jak miało to miejsce m.in. w latach poprzednich – wcześniej wydatki takie miały być rozproszone.
RMF ujawnił też, jakie kwoty szły na promocję wcześniej. Jak się okazuje, były to zdecydowanie mniejsze sumy – np. w 2025 roku 2,2 – mln PLN, a w 2023 i 2024 – po 160 tys. zł.
Ostatni raz o tak dużej kwocie media informowały ok. 7 lat temu, gdy szefem MON był Mariusz Błaszczak
Poprzednim razem podobna – rekordowa kwota, przewyższająca 3 mln – padła za rządów Zjednoczonej Prawicy (czyli rządów głównie Prawa i Sprawiedliwości, która to partia weszła w koalicję m.in. z nieistniejącą już Suwerenną Polską).
Chodzi o czasy, gdy ministrem obrony był Mariusz Błaszczak.
Czytaj też:
Apache z USA trafią do Polski. Donald Tusk wbił szpilę Węgrom Czytaj też:
Kosiniak-Kamysz przypomniał, co PiS mówiło o SAFE. Błaszczak oceniał: To szansa dla Polski
