Rosyjscy milicjanci odebrali paszport polskiemu franciszkaninowi, zgnietli dokument i wyrzucili do kosza. Do incydentu doszło w poniedziałek w Moskwie.
Milicjanci zatrzymali go, gdy wieczorem wyszedł z katedry katolickiej na Małej Gruzińskiej w Moskwie i szedł do siedziby zakonu franciszkanów.
"Poproszono mnie o okazanie dokumentów. Gdy milicjanci zobaczyli, że przebywam na zaproszenie Kościoła katolickiego, spytali, czy jestem katolikiem, a jak powiedziałem, że tak, to ze złością pognietli moje papiery i wyrzucili je do kosza. Jeden z milicjantów podziurawił przy tym długopisem folię na stronie paszportowej ze zdjęciem, uniemożliwiając tym samym korzystanie z dokumentu" - powiedział brat Stępień. Poinformował, że złożył na milicji doniesienie o przestępstwie. "Jeden z wysokich rangą oficerów zapewnił mnie, że winni w tej sprawie zostaną ukarani" - powiedział Stępień.
les, pap
O innych antykatolickich posunięciach Rosjan czytaj: Polsko - japońska inwazja na Irkuck
"Poproszono mnie o okazanie dokumentów. Gdy milicjanci zobaczyli, że przebywam na zaproszenie Kościoła katolickiego, spytali, czy jestem katolikiem, a jak powiedziałem, że tak, to ze złością pognietli moje papiery i wyrzucili je do kosza. Jeden z milicjantów podziurawił przy tym długopisem folię na stronie paszportowej ze zdjęciem, uniemożliwiając tym samym korzystanie z dokumentu" - powiedział brat Stępień. Poinformował, że złożył na milicji doniesienie o przestępstwie. "Jeden z wysokich rangą oficerów zapewnił mnie, że winni w tej sprawie zostaną ukarani" - powiedział Stępień.
les, pap
O innych antykatolickich posunięciach Rosjan czytaj: Polsko - japońska inwazja na Irkuck