Potężny wybuch wstrząsnął w piątek rano zatłoczonym centrum miasta Beer Szewa na południu Izraela. Był on efektem palestyńskiego zamachu bombowego. Nie ma ofiar śmiertelnych.
Eksplozja granatu lub materiału wybuchowego nastąpiła w pobliżu banku Hapoalim w centrum, na głównej ulicy starego miasta.
Dwaj palestyńscy zamachowcy zbiegli. Jeden z nich został później zatrzymany przez przechodniów. Policja podjęła pościg za drugim ze sprawców zamachu, który jest najprawdopodobniej uzbrojony. Otoczono dzielnicę, gdzie doszło do wybuchu, policja przetrząsa teren, w poszukiwaniu drugiego zamachowca.
Ulice w centrum, gdzie nastąpił wybuch, były zatłoczone w piątek rano z powodu tygodniowych zakupów dokonywanych przez mieszkańców przed szabatem. Na szczęście obyło się bez ofiar śmiertelnych. Według źródeł szpitalnych, poza czterema rannymi trzy osoby doznały głębokiego szoku.
Tymczasem palestyńskie siły bezpieczeństwa poinformowały, że od czwartku zatrzymały w Strefie Gazy co najmniej 20 bojowników ekstremistycznego ugrupowania Hamas, odpowiedzialnego za wtorkowy zamach bombowy w Riszon Lecion pod Tel-Awiwem, w którym zginęło 16 osób.
em, pap
Dwaj palestyńscy zamachowcy zbiegli. Jeden z nich został później zatrzymany przez przechodniów. Policja podjęła pościg za drugim ze sprawców zamachu, który jest najprawdopodobniej uzbrojony. Otoczono dzielnicę, gdzie doszło do wybuchu, policja przetrząsa teren, w poszukiwaniu drugiego zamachowca.
Ulice w centrum, gdzie nastąpił wybuch, były zatłoczone w piątek rano z powodu tygodniowych zakupów dokonywanych przez mieszkańców przed szabatem. Na szczęście obyło się bez ofiar śmiertelnych. Według źródeł szpitalnych, poza czterema rannymi trzy osoby doznały głębokiego szoku.
Tymczasem palestyńskie siły bezpieczeństwa poinformowały, że od czwartku zatrzymały w Strefie Gazy co najmniej 20 bojowników ekstremistycznego ugrupowania Hamas, odpowiedzialnego za wtorkowy zamach bombowy w Riszon Lecion pod Tel-Awiwem, w którym zginęło 16 osób.
em, pap