W sobotę 2 maja austriacka policja poinformowała o zatrzymaniu 39-latka, podejrzanego o umieszczenie trucizny w żywności dla niemowląt. Śledczy odmówili podania szczegółów na jego temat, tłumacząc to dobrem śledztwa.
Austria. Trutka na szczury w słoiczkach z jedzeniem
Do tej pory ustalono, że słoiczki z gotowymi daniami dla niemowląt najprawdopodobniej zostały naruszone, po czym wprowadzono do nich trutkę na szczury. Wiadomo, że zrobiono tak z sześcioma opakowaniami, z których pięć udało się już bezpiecznie wycofać ze sprzedaży w Austrii, Czechach i Słowacji.
Na ślad szóstego jeszcze nie natrafiono, ale prawdopodobnie znajduje on się w Austrii. Tamtejsze władze przekazały już wskazówki, które mają pomóc w rozpoznaniu słoiczka lub słoiczków, gdyby jednak miało być ich więcej.
Gazeta „Die Presse” podała, że motywacją sprawcy miała być chęć wymuszenia okupu na producencie żywności. Email z żądaniem zapłaty 2 milionów euro wpłynął do firmy HiPP w marcu tego roku. Termin na realizację żądania ustalono na 6 dni. Pracownicy firmy odczytali jednak wiadomość dopiero po dwóch tygodniach od wyznaczonej daty, ponieważ trafiła ona na grupowy adres, sprawdzany co trzy tygodnie.
Austria. Trucizna żywności dla niemowląt
Agencja ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności prosiła rodziców małych dzieci w Austrii o szczególną ostrożność. W razie zaobserwowania u swoich pociech bladości, krwawienia lub skrajnego osłabienia, powinni natychmiast zgłosić się do lekarza.
Przed dwoma tygodniami obecność trucizny stwierdzono w przeznaczonym dla dzieci puree z marchwi i ziemniaków. Podjęto wówczas decyzję o wycofaniu całej partii ze sprzedaży. HiPP informowało wówczas, że wycofanie produktu związane jest z przestępstwem, które jest przedmiotem śledztwa odpowiednich organów.
Czytaj też:
Rozmawiała z nim na kamerce, gdy ktoś zaatakował. Zwiastun wbija w fotelCzytaj też:
Dominikanin oskarża o. Rydzyka o próbę szantażu. „Nieetyczne komunikaty”
