Przypadki zwolnienia nielegalnych imigrantów w takich okolicznościach zdarzają się rzadko. Wpływowe osobistości, w tym ustawodawcy, niechętnie interweniują, zwłaszcza po zaostrzaniu przepisów imigracyjnych w następstwie zamachów z 11 września. Tym bardziej, że pozostanie w USA po upływie terminu ważności wizy jest złamaniem prawa. - On powinien mieć prawo do wznowienia sprawy i pozostania w tym kraju, aby rodzina była razem i mógł ją w dalszym ciągu utrzymywać, jak robił od wielu, wielu lat - przekonywał Blumenthal w telewizyjnym wywiadzie.
Państwo Kocabowie mieszkają w Monroe w Connecticut z trzema urodzonymi w Ameryce córkami w wieku 8, 15 i 17 lat. Według lokalnego oddziału telewizji ABC News Polak ma prosperujący biznes w Nowym Jorku. - Przez ostatnie trzy tygodnie byłem bezużyteczny. Najgorsze jest, kiedy nic nie można zrobić dla rodziny - mówił ze łzami w oczach mężczyzna otoczony najbliższymi w programie ABC News w Connecticut. Kocab Wyraził nadzieję, że przy wsparciu wszystkich ludzi dobrej woli, jego życie wróci do normy. Władze federalne dały Polakowi pół roku na uregulowanie statusu imigracyjnego lub opuszczenie Ameryki. Jego rodzina przebywa w USA legalnie. Żona - Joanna Jednacz-Kocab - nabędzie w październiku prawo do obywatelstwa Stanów Zjednoczonych. Ma nadzieję, że ułatwi to starania męża o zieloną kartę.
PAP, arb
