USA: senator upomniał się o nielegalnego imigranta z Polski

USA: senator upomniał się o nielegalnego imigranta z Polski

Dodano:   /  Zmieniono: 
Budynek amerykańskiego Kongresu (fot. Wikipedia) 
Władze imigracyjne zwolniły z federalnego ośrodka zatrzymań w amerykańskim stanie Connecticut imigranta Tomasza Kocaba, który nielegalnie przebywa w Stanach Zjednoczonych. Polak wyszedł na wolność dzięki interwencji senatora Richarda Blumenthala. Kocab przybył do Stanów Zjednoczonych w roku 1986. W rok później wygasł termin ważności jego wizy. Mężczyzna podjął starania o stały pobyt, lecz jego wniosek o zieloną kartę został odrzucony.
W zależności od źródła, amerykańskie media twierdzą, że w roku 2000 lub 2002 Polak otrzymał nakaz opuszczenia USA, ale nie wyjechał. Kiedy przed trzema tygodniami wychodził z domu do pracy zatrzymali go agenci imigracyjni. - Pan Kocab był imigracyjnym zbiegiem - argumentował rzecznik Urzędu ds. Imigracji i  Egzekwowania Ceł (ICE) Ross Feinstein w Waszyngtonie. - Nie zastosował się do nakazu sędziego - podkreślił. Niespodziewanie władze ustąpiły jednak dzięki wstawiennictwu demokratycznego senatora z Connecticut Blumenthala.

Przypadki zwolnienia nielegalnych imigrantów w takich okolicznościach zdarzają się rzadko. Wpływowe osobistości, w tym ustawodawcy, niechętnie interweniują, zwłaszcza po zaostrzaniu przepisów imigracyjnych w następstwie zamachów z 11 września. Tym bardziej, że pozostanie w USA po upływie terminu ważności wizy jest złamaniem prawa. - On powinien mieć prawo do wznowienia sprawy i pozostania w tym kraju, aby rodzina była razem i mógł ją w dalszym ciągu utrzymywać, jak robił od wielu, wielu lat - przekonywał Blumenthal w telewizyjnym wywiadzie.

Państwo Kocabowie mieszkają w Monroe w Connecticut z trzema urodzonymi w Ameryce córkami w  wieku 8, 15 i 17 lat. Według lokalnego oddziału telewizji ABC News Polak ma prosperujący biznes w Nowym Jorku. - Przez ostatnie trzy tygodnie byłem bezużyteczny. Najgorsze jest, kiedy nic nie można zrobić dla rodziny - mówił ze łzami w oczach mężczyzna otoczony najbliższymi w programie ABC News w Connecticut. Kocab Wyraził nadzieję, że przy wsparciu wszystkich ludzi dobrej woli, jego życie wróci do normy. Władze federalne dały Polakowi pół roku na uregulowanie statusu imigracyjnego lub opuszczenie Ameryki. Jego rodzina przebywa w USA legalnie. Żona - Joanna Jednacz-Kocab - nabędzie w  październiku prawo do obywatelstwa Stanów Zjednoczonych. Ma nadzieję, że ułatwi to starania męża o zieloną kartę.

PAP, arb