Polska w NATO to dla Rosjan nieprzyjemny fakt
- Polska pozwoliła naszemu rywalowi podejść bardzo blisko naszych granic. Rosjanie drżą - powiedział Lewinson prezentując raport w Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie. - W czasach ZSRR Polska była czymś w rodzaju bufora chroniącego przed blokiem NATO. Teraz nie jest neutralna, lecz stała się pronatowska, co jest dla Rosjan nieprzyjemne - dodał, zaznaczając, że nie jest to jego prywatna opinia, lecz zdanie ankietowanych Rosjan.
W 2004 roku 78 proc. respondentów Centrum Lewady uznawało stosunki polsko-rosyjskie za "dobre". Od tego czasu liczba ta systematycznie spadała, by w 2008 roku osiągnąć poziom 49 proc. - najniższy w dekadzie. Wzrost o 9 proc. odnotowano w roku 2010, co - zdaniem Lewinsona - można przypisać katastrofie smoleńskiej.
Współczują, choć zasadniczo nie lubią
- Wzrost był spowodowany nastrojami, jakie panowały w kwietniu 2010 roku. Istniała wtedy nadzieja, że przeżywając wspólnie tę tragedię, zbliżymy się do siebie. Współczujemy, i w pewnym sensie lubimy tych, którym współczujemy, tak samo jak współczuliśmy Amerykanom, którzy ucierpieli z powodu zamachów Al-Kaidy, chociaż zasadniczo nie lubimy Amerykanów - powiedział Lewinson.
Nadzieja na to, że katastrofa zbliży do siebie narody, z czasem znacznie osłabła. W kwietniu 2010 roku 30 proc. badanych było zdania, że katastrofa przyczyni się do polepszenia stosunków polsko-rosyjskich, a 19 proc. - że je pogorszy. W ciągu roku proporcje te się odwróciły. - Jak wskazują nasze dane, na początku żywiliśmy nadzieję, że ta tragedia może poprawić nasze stosunki, ponieważ Rosja wyraziła solidarność z Polakami, którzy stracili bardzo ważnych przywódców. Występowały jednak obawy, że strona polska będzie oskarżać stronę rosyjską o celowe przygotowanie tej katastrofy. Rok później to drugie stanowisko stało się bardziej rozpowszechnione. Efekt jest więc negatywny i myślę, że to rozsądne, ponieważ tragedia jest tragedią i nikt nie powinien się spodziewać, że ona w czymś pomoże - mówił Lewinson.
"Jeśli Polska wykona gesty..."
Podkreślił jednak, że postawy wobec poszczególnych państw mogą zostać zaburzone, ale po jakimś czasie stabilizują się. - Jeśli Polska wykona gesty wskazujące, że jest jednakowo przyjazna wobec sąsiadów na wschodzie i na zachodzie, opinia Rosjan na temat Polaków powróci do normy. Rosjanie nie żywią wobec Polaków wewnętrznej wrogości, jaką odczuwają w stosunku do niektórych narodów - stwierdził.
W badaniu wzięło udział 1600 losowo wybranych Rosjan, których odwiedzono w domach.
zew, PAP
