Cło za cło

Dodano:   /  Zmieniono: 
Rząd Ukrainy chce od 30 lipca wprowadzić 31,7-proc. cło na samochody osobowe importowane z Rosji. To reakcja na wysokie cła na produkty sprowadzane z Ukrainy.
.
Na razie specjalne opłaty na rosyjskie samochody wprowadzono na cztery miesiące. Premier Anatolij Kinach nie wyklucza jednak, że do 30 lipca, czyli do dnia wejścia w życie tej decyzji, Kijów i Moskwa zdołają znaleźć optymalne dla obu krajów rozwiązanie.

Eksperci są zdania, że tak wysokie opłaty praktycznie zahamują eksport rosyjskich samochodów o pojemności silnika do 1500 centymetrów sześciennych.

Kinach nie ukrywa, że decyzja o wprowadzeniu opłat na importowane z Rosji samochody oraz cement, to reakcja na analogiczne działania północnego sąsiada. W tym roku Rosjanie wprowadzili cła na sprowadzane z Ukrainy niektóre produkty rolne, wyroby stalowe oraz urządzenia dla przemysłu hutniczego i wydobywczego.

Rządowa komisja od stycznia badała zasadność wprowadzenia ceł na import rosyjskich samochodów i cementu. Uznała jednak, że należy to zrobić w obronie krajowych producentów.

W ubiegłym roku Rosja wyeksportowała na Ukrainę 70 tys. samochodów. Średnia rynkowa cena jednego wynosi od 3 do 3,5 tys. dolarów. Na Ukrainie działają trzy montownie - w dwóch składane są rosyjskie samochody, w trzeciej - czeskie. Ukraińsko- południowokoreańska fabryka "Avto-ZAZ-Daewoo" sprzedała w ubiegłym roku ok. 16 tys. samochodów, choć może produkować nawet 150 tys. Pojemność ukraińskiego rynku oceniania jest na ok. 350 tys. sztuk rocznie.

em, pap