Amerykanie tyją - Straż Przybrzeżna martwi się o promy

Amerykanie tyją - Straż Przybrzeżna martwi się o promy

Amerykańska Straż Przybrzeżna administruje m.in. promami pasażerskimi (fot. United States Coast Guard/Wikipedia)
W ciągu ostatnich 20 lat wzrost odsetka otyłych Amerykanów był na tyle duży, że Straż Przybrzeżna, administrująca promami pasażerskimi, musiała ograniczyć dopuszczalną liczbę przewożonych przez nie pasażerów. Według danych Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom, obecnie ok. 1/3 dorosłych osób w USA jest otyłych, albo ma poważną nadwagę.
Oparte na tych danych ogólnokrajowe przepisy, które weszły w  życie 1 grudnia, podniosły średnią wagę statystycznego pasażera na promie ze 160 funtów (ok. 73 kg) do 185 funtów (84 kg). Równocześnie musiano też ograniczyć dopuszczalną liczbę pasażerów na promach ze względu na większe zagrożenie utraty ich stabilności, gdyby np. wszyscy przeszli na jedną stronę jednostki aby obserwować delfiny.

Przedstawiciel Straży Przybrzeżnej por. Eric Young wyjaśnił, że podniesienie średniej wagi pasażera oznacza w praktyce zmniejszenie liczby pasażerów zabieranych na pokład o ok. 250 osób, w zależności od  typu i wielkości jednostki. - Prom, który zabierał 2000 osób, teraz będzie mógł zabrać tylko 1750 - wyliczał Young.

Straż Przybrzeżna eksploatuje obecnie 23 promy pasażerskie na 10 trasach u  wybrzeży stanu Waszyngton i sąsiedniej, należącej do Kanady, Kolumbii Brytyjskiej. Jednostki te przewożą rocznie ponad 22 mln pasażerów.

PAP, arb

Czytaj także

 0