Manewr Arafata

Dodano:   /  Zmieniono: 
Nie będzie głosowania nad wotum nieufności dla Jasera Arafata. Wyprzedziła je jego decyzja o terminie wyborów; do tego czasu gabinet Arafata staje się rządem tymczasowym.
Na nadzwyczajnej sesji parlamentu palestyńskiego miał być głosowany wniosek o wotum nieufności dla palestyńskiego przywódcy - najpierw we wtorek, potem przełożono go na środę. Wniosek zgłosiła większość deputowanych, niezadowolonych ze zmian w palestyńskim gabinecie, które Arafat przeprowadził w czerwcu. Deputowani uznali je za "kosmetyczne" i "pozorne". Arafat ograniczył liczbę tek ministerialnych z 25 do 21 i powołał pięciu nowych ministrów.

Dekret o rozpisaniu wyborów prezydenckich i parlamentarnych w  Autonomii Palestyńskiej 20 stycznia przyszłego roku, ogłoszony na środowej sesji parlamentu, prawdopodobnie oznacza, że wniosek o wotum nieufności upadnie, ponieważ obecny rząd Autonomii staje się rządem tymczasowym, sprawującym władzę do czasu wyborów.

Sam termin elekcji nie był dla nikogo zaskoczeniem.

Od rana Arafat prowadził też konsultacje ze swoją partią al-Fatah. Nieoczekiwane było też wtorkowe oświadczenie al-Fatah, która ogłosiła, iż "odrzuca wszelkie akcje zbrojne, wymierzone przeciwko izraelskim cywilom" i zaapelowała do innych ugrupowań palestyńskich - jak Hamas - by uczyniły to samo. Zadeklarowała także "wolę pokoju i współistnienia państwa palestyńskiego z Izraelem". Zastrzegła jednak, że nadal walczyć będzie z izraelską okupacją Zachodniego Brzegu Jordanu i  Strefy Gazy.

Nie jest jasne, czy deklaracja ta obejmuje również zbrojne ramię organizacji - Brygady Męczenników al-Aksy, odpowiedzialne za wiele zamachów, w tym także ataków samobójczych, wymierzonych przeciwko cywilnej ludności Izraela.

Zdaniem brytyjskiej sieci BBC, oświadczenie al-Fatah miało przede wszystkim na celu wzmocnienie pozycji samego Arafata, stojącego wobec perspektywy porażki w głosowaniu nad wotum zaufania dla jego ekipy.

em, pap