Zamach w Groznym

Dodano:   /  Zmieniono: 
Do siedemnastu wzrosła liczba śmiertelnych ofiar czwartkowego wybuchu w budynku urzędu spraw wewnętrznych w Groznym, stolicy Czeczenii. Władze uznały to za akt terroru.
W nocy z czwartku na piątek w szpitalu w Groznym zmarły kolejne ofiary wybuchu. W szpitalu nadal przebywa ośmiu rannych. Sztab antyterrorystycznych operacji dla Północnego Kaukazu podał w czwartek, że wśród ofiar jest dziesięciu milicjantów.
Rosyjskie źródła twierdzą, że wybuch był wynikiem aktu terroru, co miały potwierdzić wstępne ustalenia. Materiały wybuchowe zostały umieszczone przez nieznanych sprawców pod kanapą na drugim piętrze budynku.
W czwartek wieczorem niedługo po eksplozji prokurator naczelny Czeczenii Nikołaj Kostiuczenko informował, że zginęło w niej kierownictwo urzędu, które w chwili wybuchu odbywało naradę. W tym czasie było w budynku co najmniej 40 osób.
Zdaniem prokuratora Czeczenii, zamach jest dziełem bojowników, którzy zdołali przeniknąć do struktur czeczeńskich organów ścigania.
Wybuch podważa twierdzenia Moskwy, iż sytuacja w Czeczenii normalizuje się. Chociaż Moskwa zapewnia, że militarna faza operacji w Czeczenii już się zakończyła, dotąd nie znaleziono politycznego rozwiązania konfliktu, który niemal każdego dnia pochłania nowe ofiary - najczęściej są to rosyjscy wojskowi i czeczeńscy cywile.
em, pap