Król Arabii Saudyjskiej: dialog w sprawie Syrii nie ma sensu

Król Arabii Saudyjskiej: dialog w sprawie Syrii nie ma sensu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Miasto Hims po bombardowaniu (fot. PAP/EPA) 
Król Arabii Saudyjskiej Abd Allah powiedział w środę w rozmowie telefonicznej z rosyjskim prezydentem Dmitrijem Miedwiediewem, że dialog na temat kryzysu w Syrii prowadzi do nikąd. Skrytykował Rosję za weto w sprawie rezolucji RB ONZ dotyczącej Syrii.

Miedwiediew zatelefonował do króla Abd Allaha ibn Abd al-Aziza as-Sauda, aby "przedstawić rosyjski punkt widzenia na kryzys w Syrii". Moskwa opowiada się za dialogiem pomiędzy prezydentem Baszarem el-Asadem i jego przeciwnikami, co syryjska opozycja uważa za nierealistyczne. Władca Arabii Saudyjskiej powiedział rosyjskiemu prezydentowi, że  "obecnie wszelka dyskusja o sytuacji w Syrii będzie bezowocna".

Zauważył, że "byłoby lepiej, gdyby rosyjscy przyjaciele skoordynowali z Arabami swe działania, zanim w Radzie Bezpieczeństwa ONZ wykorzystali prawo weta wobec rezolucji potępiającej represje w Syrii". Podkreślił, że jego królestwo nigdy "nie wycofa się ze swego religijnego i moralnego stanowiska wobec sytuacji w Syrii".

Zaufania do ONZ słabnie

Król Abd Allah, którego kraj od momentu krwawych wydarzeń w Syrii, występuje przeciwko prezydentowi Baszarowi el-Asadowi, powiedział 7  lutego, że weto Rosji i Chin przeciwko rezolucji Rady Bezpieczeństwa osłabiło zaufanie do ONZ.

Będzie katastrofa?

Arabia Saudyjska, ostrzegając przed "katastrofą humanitarną, zaapelowała wtedy o "konkretne kroki", aby powstrzymać "rozlew krwi w  Syrii". Sześciu monarchów państw Zatoki Perskiej w akcie potępienia "zbiorowych masakr" dokonywanych przez syryjski reżim poinformowało 7  lutego o wycofaniu swych ambasadorów z Damaszku i wydaleniu syryjskich ambasadorów ze swych krajów.

Rosja, długoletni sojusznik Damaszku, który jest odbiorcą rosyjskiej broni, dwukrotnie zablokowała rezolucje Rady Bezpieczeństwa ONZ, potępiające krwawe represje w Syrii. Moskwa jest przeciwna zewnętrznej interwencji w Syrii, gdyż uważa, że pogorszyłaby ona jeszcze bardziej sytuację w tym kraju. W środę wiceszef rosyjskiego MSZ Giennadij Gatiłow poinformował, że  popiera apel Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża (MKCK) w  sprawie codziennych dwugodzinnych przerw w walkach w Syrii, choć sprzeciwia się francuskiemu pomysłowi utworzenia tzw. korytarzy humanitarnych.

eb, pap