Halloween po dawnemu

Halloween po dawnemu

Dodano:   /  Zmieniono: 
Mieszkańcy Waszyngtonu mogą w tym roku jak zwykle obchodzić Halloween. Jeszcze kilka dni temu, kiedy w okolicy grasował snajper zabójca, stało to pod znakiem zapytania.
Zastraszeni mieszkańcy Waszyngtonu obawiali się, że tegoroczny Halloween spędzą w domach. Na przedmieściach Waszyngtonu grasował snajper - psychopata, który zastrzelił dziesięć osób, a trzy poważnie zranił. Dzieciom, które odwiedzają w tym dniu sąsiadów, domagając się słodyczy, zabroniono wychodzić z domu.

Tydzień temu jednak aresztowano dwóch mężczyzn, którzy - jak wskazują dowody - byli sprawcami tych morderstw. Dzięki temu tegoroczny Halloween może się odbyć zgodnie z tradycją. Oczywiście nadal istnieją obawy przed atakami terrorystycznymi.

Nazwa Halloween pochodzi od "All Hallows' Eve" (czyli "wigilia" święta zmarłych), jak określano wieczór 31 października, kiedy to ludzie modlili się za zmarłych przed dniem Wszystkich Świętych 1 listopada.

W Stanach Zjednoczonych ma ono inny wymiar niż w Polsce - ma charakter zabawy. Dzieci przebrane za duchy, z makijażem wampira odwiedzają okoliczne domy domagając się poczęstunku. W wielu miastach odbywają się halloweenowe parady. Najsłynniejsza z nich to parada w Nowym Jorku na dolnym Manhattanie, organizowana przez tamtejszą cyganerię artystyczną i  przyciągająca tłumy widzów, którzy podziwiają uczestników pochodu przebranych za szkielety, zjawy, a także sławy rozrywki, biznesu i  polityki.

Z okazji Halloween stacje telewizyjne nadają seriami słynne filmy-horrory. Przed domami widnieją tradycyjnie dynie z wydrążonymi świecącymi "oczami".

Zaszczepione przez imigrantów irlandzkich tradycje halloweenowe, według niektórych ekspertów sięgają starożytności. Wierzono wtedy, że zaciera się granica pomiędzy światem zmarłych a żywych.

mg, pap