Obama: ambicje nuklearne pogłębiają izolację Korei Północnej

Obama: ambicje nuklearne pogłębiają izolację Korei Północnej

Dodano:   /  Zmieniono: 
Barack Obama, fot. PAP/EPA/EKATERINA SHTUKINA 
Prezydent USA Barack Obama zaapelował do władz Korei Płn., by zrezygnowały z planów wystrzelenia rakiety dalekiego zasięgu. Dodał, że jeśli Północ nie zrezygnuje z nuklearnych ambicji, to czeka ją jeszcze głębsza izolacja.

- Do tego czasu powinno było stać się jasne: wasze prowokacje i  prace nad bronią jądrową nie dały wam bezpieczeństwa, lecz je tylko podminowały. Zamiast szacunku, którego żądacie, macie tylko pogłębioną izolację - powiedział Obama, zwracając się do władz Korei Północnej przed rozpoczęciem w Seulu dwudniowego światowego szczytu na temat bezpieczeństwa nuklearnego. - Miejcie odwagę dążyć do pokoju - dodał Obama.

Na marginesie szczytu amerykański przywódca rozmawiał ze swoim chińskim odpowiednikiem Hu Jintao. Podczas spotkania Obama zaapelował do Chin, by dostrzegły, jak wielki mogą mieć wpływ na działania Korei Płn., i ocenić, czy "nie mogłyby robić więcej" niż dotychczas w tym zakresie. Waszyngton jest otwarty na dialog z Phenianem, ale tylko pod  warunkiem, że spełni on swoje zobowiązania międzynarodowe, a więc m.in. zrezygnuje z wystrzelenia rakiety dalekiego zasięgu - zapewnił amerykański prezydent.

Według mediów północnokoreańskich rakieta ma umieścić na orbicie okołoziemskiej sztucznego satelitę w ramach pokojowego programu kosmicznego. Start rakiety zapowiedziano na połowę kwietnia. Jednak Zachód uważa, że jest to tylko pretekst do przeprowadzenia testu rakiety dalekiego zasięgu. Korea Płd. oświadczyła, że może zestrzelić północnokoreańską rakietę, jeśli znajdzie się ona nad jej terytorium. Według anonimowego doradcy prezydenta Obamy, cytowanego przez Reutera, "Chiny jak najbardziej zasygnalizowały nam, że podchodzą do tej sprawy (Korei Płn.) bardzo poważnie i dają znać Korei Płn. o swoim zaniepokojeniu".

USA i Chiny powinny skoordynować wysiłki na rzecz nierozprzestrzeniania broni jądrowej na świecie - podkreślił Barack Obama. "Jest to w interesie nie tylko naszych krajów, ale świata" -  powiedział, przywołując strefy konfliktu m.in. na Bliskim Wschodzie.

pap, ps