Premier Izraela o Grassie: hańba! Napiętnujmy go

Premier Izraela o Grassie: hańba! Napiętnujmy go

Dodano:   /  Zmieniono: 
Izraelski premier Benjamin Netanjahu skrytykował niemieckiego noblistę Guentera Grassa za "haniebne zrównanie" Izraela z reżimem w Iranie (fot. EPA/STEPHAN JANSEN /PAP) 
Izraelski premier Benjamin Netanjahu skrytykował niemieckiego noblistę Guentera Grassa za "haniebne zrównanie" Izraela z reżimem w Iranie i wezwał do napiętnowania myśli zawartych w wierszu pisarza. Zdaniem Grassa izraelska broń atomowa zagraża pokojowi.

- Haniebne zrównanie Izraela z Iranem, reżimem, który kwestionuje Holokaust i grozi Izraelowi unicestwieniem, niewiele mówi o Izraelu, natomiast dużo o samym panu Grassie - czytamy w oświadczeniu wydanym w  czwartek przez biuro izraelskiego szefa rządu. - To Iran a nie Izrael stanowi zagrożenie dla pokoju i bezpieczeństwa na świecie - napisano w dokumencie, o którym poinformowała agencja dpa. Jego autorzy zarzucają Iranowi, że grozi innym państwom wymazaniem (z powierzchni), wspiera organizacje terrorystyczne, masakruje własnych obywateli. - To Iran, a nie Izrael skazuje kobiety na ukamienowanie, a  homoseksualistów na powieszenie, a w dodatku brutalnie uciska miliony własnych obywateli - czytamy.

W wierszu opublikowanym w środę na łamach niemieckiego dziennika "Sueddeutsche Zeitung" Grass zakwestionował w sporze o irański program atomowy prawo krajów zachodnich do prewencyjnego "pierwszego uderzenia" na Iran, które może "wymazać z powierzchni irański naród". Pisarz sugeruje, że to "mocarstwo atomowe Izrael naraża na szwank i tak już chwiejny pokój na świecie". Ostrzega równocześnie Niemcy przed dostarczeniem Izraelowi kolejnego okrętu podwodnego, z którego możliwy byłby atak rakietowy na irańskie obiekty atomowe. Jak piszą autorzy oświadczenia, Grass milczał przez sześć dziesięcioleci o swoim udziale w Waffen-SS; dlatego teraz nie można uznać za niespodziankę, że upatruje w jedynym istniejącym państwie żydowskim największe zagrożenie dla światowego pokoju. Grass przyznał dopiero w 2006 roku, że jako 17-latek wstąpił pod koniec wojny do  osławionej hitlerowskiej formacji wojskowej.

Porządni ludzie powinni przy każdej okazji piętnować te "ignoranckie i  zasługujące na odrzucenie wypowiedzi" - stwierdzają na zakończenie autorzy oświadczenia izraelskiego rządu.

eb, pap