My się polewamy, Włosi idą na piknik

My się polewamy, Włosi idą na piknik

Zgodnie z włoską tradycją drugi dzień świąt wielkanocnych należy spędzić na pikniku (fot. sxc.hu) / Źródło: FreeImages.com
Zgodnie z włoską tradycją drugi dzień świąt wielkanocnych należy spędzić na pikniku, na wycieczce za miasto lub nad morzem. Miliony ludzi z koszami pełnymi jedzenia wyruszają do miejskich parków i na plaże, inaugurując sezon majówek.

Z sondaży wynika, że w tym roku biesiady pod gołym niebem w  świąteczny poniedziałek, zwany w Italii Pasquettą, będą szczególnie celebrowane przez Włochów, gdyż wielu z nich z powodu kryzysu oraz  wysokich cen, głównie paliwa, zrezygnowało z dłuższych wielkanocnych wyjazdów.

Wypoczynek za miastem ludzie postanowili ograniczyć do  kilkugodzinnego pikniku. Do tego trzeba dodać parę godzin spędzonych w  korkach na drogach i autostradach, które co roku tego dnia są zablokowane niemal w całym kraju.

W Rzymie będzie trudno o wolne miejsce na trawie w największych parkach - Villa Pamphilj, Villa Borghese czy Villa Ada. Odbywają się tam całe zjazdy rodzinne, a w parkach i na skwerach ustawiane są grille. Rzymianie masowo wylegają też na plaże w nadmorskiej dzielnicy Ostia oraz w popularnych miejscowościach w rejonie Wiecznego Miasta takich jak Fregene, Anzio i Nettuno.

Menu wielkanocnych pikników jest przygotowywane ze szczególną starannością. Głównym elementem są tarty z karczochami, szparagami i  innymi sezonowymi warzywami, a także domowa pizza, pulpety mięsne i  tradycyjne danie wielkanocne, czyli torta pasqualina – francuskie ciasto z jajkami na twardo, serem ricotta i liśćmi boćwiny. Wśród słodkości nie może zabraknąć kupowanego w sklepach i  cukierniach tradycyjnego drożdżowego ciasta świątecznego pod nazwą Colomba, czyli gołębica, bo taki ma właśnie kształt.

ja, PAP

Czytaj także

 0