Kibaki przejął prezydenturę z rąk 78-letniego Daniela arap Moi, który stał na czele państwa nieprzerwanie przez 24 lat i na mocy konstytucji nie mógł już kandydować. Do jej respektowania i ustąpienia skłoniły go także naciski państw zachodnich.
Po ceremonii zaprzysiężenia Kibakiego arap Moi opuścił pałac prezydencki przy akompaniamencie wrogich okrzyków ponad 200-tysięcznego tłumu. W kierunku byłego prezydenta ciskano grudy ziemi. Kenijczycy uważają go za współodpowiedzialnego za powszechną korupcję i problemy kwitnącej niegdyś gospodarki kenijskiej.
Sprzed pałacu arap Moi odleciał śmigłowcem w towarzystwie swego szefa gabinetu i rzecznika. Nie pozostał na wspólnym obiedzie z Kibakim, reagując w ten sposób na wrogą postawę widowni podczas ceremonii zaprzysiężenia.
Mwai Kibaki w wyborach prezydenckich pokonał kandydata rządzącej dotąd partii KANU Uhuru Kenyattę, syna pierwszego prezydenta niepodległej Kenii, popieranego także przez arapa Moi. KANU sprawowała władzę nieprzerwanie od momentu uzyskania przez Kenię niepodległości w 1963 roku. Wybory parlamentarne, przeprowadzone razem z prezydenckimi, przyniosło zwycięstwo kierowanej przez Kibakiego Narodowej Tęczowej Koalicji (skrót angielskiej nazwy NARC), która powstała ze zjednoczenia ugrupowań opozycyjnych.
em, pap