Ukończono dochodzenie w sprawie tragicznego pożaru w brazylijskim klubie Kiss. Zginęło podczas niego 241 osób. Oskarżonych o nieumyślne zabójstwo ma zostać 16 osób, w tym członek zespołu, który zaprószył ogień - podaje tvn24.pl powołując się na BBC.
Pożar wybuchł 27 stycznia w klubie Kiss w mieście Santa Maria w stanie Rio Grande do Sul. W momencie wybuchu pożaru w klubie znajdowało się ponad 1000 osób.
Wedle informacji BBC, pożar wybuchł, kiedy odpalono fajerwerki podczas występu zespołu grającego na scenie klubu. Tłum wpadł w panikę. Jak ustalono wszystkie ofiary udusiły się trującym dymem z palącego się materiału izolacyjnego.
Istnienie tylko jednego wyjścia nazwano w raporcie z dochodzenia "groteskowym brakiem bezpieczeństwa". Nie działały też gaśnice.
16 osób ma usłyszeć zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci. Oskarżonym jest między innymi lider zespołu, który występował na scenie i zapoczątkował pożar. Oskarżeni zostaną też szefowie i pracownicy klubu, oraz urzędnicy z inspekcji przeciwpożarowej, odpowiedzialni za szereg naruszeń przepisów.
ja, tvn24.pl, BBC.
Wedle informacji BBC, pożar wybuchł, kiedy odpalono fajerwerki podczas występu zespołu grającego na scenie klubu. Tłum wpadł w panikę. Jak ustalono wszystkie ofiary udusiły się trującym dymem z palącego się materiału izolacyjnego.
Istnienie tylko jednego wyjścia nazwano w raporcie z dochodzenia "groteskowym brakiem bezpieczeństwa". Nie działały też gaśnice.
16 osób ma usłyszeć zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci. Oskarżonym jest między innymi lider zespołu, który występował na scenie i zapoczątkował pożar. Oskarżeni zostaną też szefowie i pracownicy klubu, oraz urzędnicy z inspekcji przeciwpożarowej, odpowiedzialni za szereg naruszeń przepisów.
ja, tvn24.pl, BBC.
