Były wiceminister z poważnymi zarzutami. Prokuratura nie zostawiła złudzeń

Były wiceminister z poważnymi zarzutami. Prokuratura nie zostawiła złudzeń

Michał Woś
Michał Woś Źródło: Newspix.pl / TEDI
Michał Woś były wiceminister sprawiedliwości z czasów rządów PiS, usłyszał poważne zarzuty. Prokuratura Krajowa podała szczegóły.

We wtorek 15 września Prokuratura postawiła Michałowi Wosiowi zarzut przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków, gdy był sekretarzem stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości.

Michał Woś z zarzutami. Prokuratura podała szczegóły

Śledczy zarzucają politykowi PiS działanie na szkodę interesu publicznego oraz w celu osiągnięcia korzyści majątkowej i osobistej.

Według prokuratury do zarzucanych Michałowi Wosiowi czynów miało dochodzić od 2 lutego 2021 roku do 7 listopada 2023 roku. W tym czasie odpowiadał m.in. za sprawy związane ze Służbą Więzienną. Miał również uprawnienia do podpisywania decyzji i postanowień dotyczących Służby Więziennej.

Prokuratura poinformowała, że zgromadzone dowody dały podstawę do przedstawienia mu zarzutu z art. 231 kodeksu karnego.

– Dowody zgromadzone w sprawie pozwoliły na przyjęcie dostatecznie uzasadnionego podejrzenia, że Michał Woś w okresie od dnia 2 lutego 2021 r. do 7 listopada 2023 r. przekroczył uprawnienia i nie dopełnił obowiązków jako funkcjonariusz publiczny (wiceminister sprawiedliwości) w sprawach dotyczących Służby Więziennej oraz Inspektoratu Wewnętrznego Służby Więziennej, w tym w zakresie podpisywania decyzji i postanowień administracyjnych oraz wewnętrznych aktów normatywnych – przekazała Anna Adamiak, rzeczniczka prasowa Prokuratura Generalnego.

Prokuratura przedstawiła zarzuty Michałowi Wosiowi. Nowe fakty

W maju prokuratura tłumaczyła, że chodziło m.in. o wydawanie rozkazów personalnych nadających stopnie oficerskie Służby Więziennej osobom, które nie spełniały ustawowych warunków do przedterminowego awansu.

W komunikacie przypomniano, że Michał Woś jest posłem PiS i przysługuje mu immunitet. W kwietniu 2026 roku sam zgodził się jednak na pociągnięcie go do odpowiedzialności karnej w tej sprawie. Jego oświadczenie zostało uznane przez sejmową Komisję Regulaminową, Spraw Poselskich i Immunitetowych za prawidłowe.

Z informacji śledczych wynika, że po przedstawieniu zarzutów Michał Woś został przesłuchany jako podejrzany. Nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Jak poinformowała prokuratura, w całym postępowaniu status podejrzanego ma obecnie sześć osób.

Michał Woś komentuje zarzuty prokuratury

Polityk PiS odniósł się do zarzutów za pośrednictwem mediów społecznościowych. „Prokuratorzy Waldemara Żurka nie znaleźli czasu na przesłuchanie Kacprzyka, wyjaśnienie afer Polnordu, Giertycha, Nowaka, sprowadzanie Krala do Polski. Znaleźli za to wielką zbrodnię w ramach »rozliczeń«: decyzję o awansowaniu podpułkownika na pułkownika w służbie więziennej, który zbudował komórkę ds. walki z narkotykami w więzieniach” – napisał Michał Woś.

Zarzut jest wyssany z palca, bo ustawa przewiduje możliwość przyznania awansu w drodze nagrody (art. 169 ustawy o SW), a obecne kierownictwo MS i SW skorzystało z tego przepisu co najmniej 336 razy. Złożyłem w związku z tym zawiadomienie o przestępstwie. Prokurator prowadzący postępowanie awansował z prokuratury okręgowej najpierw na delegację do regionalnej, a 8 września do krajowej. Korzyść osobista i majątkowa jak nic” – dodał.

Czytaj też:
Zwrot ws. Ziobry. Znika jeden z najpoważniejszych zarzutów
Czytaj też:
Zamienili głosy Nawrockiego i Trzaskowskiego. Jest decyzja prokuratury

Źródło: WPROST.pl