Po 51 latach od śmierci Marilyn Monroe pamiętniki detektywa Freda Otash’a rzucają nowe światło na życie i relacje łączące prezydenta Johna F. Kennedyego i jego młodszego brata Roberta ze znaną aktorką.
Otash był znanym prywatnym detektywem gwiazd Hollywoodu. Mężczyzna założył podsłuch w domu aktorki. W pamiętniku zapisał ostatnie chwile życia gwiazdy. Dziennik detektywa z sensacyjnymi zapiskami odnalazła jego córka.
Według notatek Otash’a, który zmarł w 1992 roku Monroe miała romans z braćmi Kennedy. Detektyw napisał w dzienniku "słyszałem jak Marilyn Monroe umiera”. Relacjonował, że 5 sierpnia 1962 roku Marilyn pokłóciła się z Robertem Kennedym. Wykrzyczała mężczyźnie, że "czuje się jak kawałek mięsa, który sobie przekazują”. Z notatek wynika, że awantura była bardzo głośna, kłócili się w sypialni. Robert próbował uciszyć Monroe, jednak nie udało mu się, doszło do szarpaniny. "Wziął poduszkę i przycisnął ją do łóżka. Zrobiło się cicho. Robert pospiesznie wyszedł.”
Następnego dnia detektyw dowiedział się o śmierci gwiazdy.
jc, dailymail.co.uk
