Policja libańska aresztowała mężczyznę uzbrojonego w granat, który wtargnął w sobotę do filii brytyjskiego banku HSBC w stolicy kraju - domagał się wyjazdu do Iraku.
Niedoszły zamachowiec żądał, aby umożliwiono mu wyjazd do Iraku, gdzie chciał walczyć z wojskami amerykańskimi.
"Chciał jechać do Bagdadu, by walczyć z Amerykanami - dowiedział się od policjanta dziennikarz agencji Reuter. - Incydent zakończony. Minister spraw wewnętrznych przybył do banku, negocjował z mężczyzną i przekonał go, by się poddał".
Wszyscy pracownicy banku, którzy znaleźli się w śmiertelnej pułapce, zostali uwolnieni, zanim mężczyzna poddał się i został przekazany policji.
sg, pap